Karta miejska nie jest uniwersalna

Tak czułem, że mój komentarz spod artykułu pt. “Urbancard szpetna czy szlachetna – porównaj i oceń” może trafić na stronę główną Gazeta.pl Wrocław. Dodam, że tego nie zmyśliłem. Kilka tygodni temu naprawdę wciskałem Urbancard do bankomatu i się wkurzałem, że cholerstwo nie chce jej łyknąć. Za dużo tego w portfelu.

, , ,

Dodaj komentarz

O szczególnych chwilach we Wrocławiu

Mail od jednego z moich pracodawców – Studia ABM. Kilka-kilkanaście minut? Ja bym opowiedział 28 lat.

Filmowy Portret Wrocławia
Od: “Studio ABM”
Data: 16 lutego 2012 18:01

Szanowni Państwo!
Studio ABM przygotowuje się do realizacji filmowego portretu Wrocławia. W związku z tym zwracamy się z prośbą do wszystkich związanych mniej lub bardziej z naszym miastem. Opiszcie nam swoje spotkania, przeżycia, rozczarowania związane z Wrocławiem. Jeżeli w Waszym życiu wydarzyło się coś istotnego i wydarzyło się właśnie tu – opiszcie to nam, a jest duża szansa, że przyjdziemy do Was z kamerą i wspólnie opowiemy o waszej historii. Najbardziej interesują nas sytuacje, które trwały kilka, czy kilkanaście minut a były dla Was niezwykle ważne, emocjonujące, śmieszne ale i też takie, które były rozczarowaniem czy czymś przykrym. Chcemy zrobić prawdziwy portret miasta złożony z kilkunastu takich opowieści. Chcemy żeby ten Film był zbiorem opowieści prawdziwych, które rzeczywiście się wydarzyły i właśnie we Wrocławiu. Czekamy na wasze relacje pod meilem nabor@studioabm.com.pl (…).
Serdecznie pozdrawiamy

Studio ABM

, ,

Dodaj komentarz

Ad ACTA

Był to najzwyklejszy, późny wieczór, środa, 25 stycznia. Wracałem do domu autobusem linii 128. Wszystko było normalne, dopóki przy ul. Pomorskiej nie wsiadł dziwnie ubrany człowiek. Skórzana kurtka, pieszczochy, kaptur i… papierowa, domowej roboty maska. Wsiadł, zajął miejsce siedzące i tak sobie siedział. W masce. Z wrażenia musiałem potem poinformować parę osób, że mi się coś takiego przydarzyło, ale nic złego mi się nie stało.

Drugi kontakt nastąpił w piątek, 3 lutego. W ramach akcji “24h przeciw ACTA” kilkaset osób udało się na odmrożeniówkę – czyli coś jak głodówkę, tylko przy ok. -15°C i bez głodowania. Wystartowała ta grupa spod Hali Stulecia, pokrzyczała coś pod Dolnośląskim Urzędem Wojewódzkim (będącym ponad półtorej godziny po godzinach pracy) i przeszła do Rynku. Tam też na nią, dość niespodziewanie, trafiłem.

Kim byli ci ludzie? Czytaj resztę wpisu »

, , , , , ,

Dodaj komentarz

Wrocław w hołdzie Zuckenbergowi

Jeśli moja dziewczyna nie ma Facebooka, to zapewne nie istnieje. Ta złota myśl powinna mi pomóc wreszcie zacząć odróżniać senne marzenia od realu. Rzeczywistość jest tu – wśród ludzi, w społeczeństwie, tam, gdzie lud się gromadzi, czyli na Facebooku właśnie. Tam też organizowane są rozmaite akcje, z których o jednej właśnie mnie mailowo poinformowano. Bo przecież jestem już niestety taki sławny, że koleżanka-blogerka na powitanie mówi mi “Cześć, celebryto”, ktoś inny zaczepia mnie na wernisażu i pyta, czy przypadkiem nie prowadzę bloga – tak podejrzewa, bo “wieści się rozchodzą” itp. Ale wracam do tematu. Poniżej przedstawiam wiadomość, która niespodziewanie przyszła mi na skrzynkę, i jeden z załączników. Sam w treść nie wnikam. Jeśli się dobrze orientuję, chodzi chyba o to, że we Wrocławiu miałaby siedzieć przy telefonach grupka ludzi od pomocy technicznej dla użytkowników serwisu. Co do tekstu, zwracam tylko uwagę, że autor nie ma pewności, jak się nazywa twórca Facebooka: Zuckerberg czy Zuckenberg. Bardziej bawi mnie jednak inny drobiazg. Facebook jest najpotężniejszym serwisem społecznościowym na świecie. Korzysta z niego ogromna liczba ludzi i organizacji. Ułatwia im wzajemne kontakty. Zastępuje im strony i komunikatory internetowe. Żebym jednak akcję zareklamował, trzeba było napisać do mnie starego, dobrego maila.


Czy Wrocław stanie się polską stolicą Facebooka?

Witam.

 
Jestem jednym z organizatorów akcji “Wybieram Wrocław”. Chcąc zwrócić uwagę Marka Zuckerberga, uznaliśmy, że warto skorzystać z możliwości jakie daje Facebook. Stworzyliśmy aplikację, pozwalająca na poparcie kandydatury Wrocławia w walce o nową siedzibę Facebooka. Skorzystało z niej już ponad 1300 osób. Do głosowania zachęcał sam Prezydent Rafał Dutkiewicz, na swoim oficjalnym profilu.
 
Więcej informacji o naszej akcji znajduje się poniżej oraz w dołączonej do wiadomości, informacji prasowej.
W razie wszelkich pytań, pozostaję do dyspozycji.

,

4 komentarzy

Kara za złe parkowanie

Moi idole to wielcy społecznicy. Np. Batman. Odkąd w okolicach maja 2011 r. odkryłem, że ocalenie mieszkańców Gotham City przed złem jest również moim powołaniem, noszę w portfelu naklejki gęsto zadrukowane zdaniem “Jak parkujesz, idioto?!”. Zamierzałem znaczyć nimi auta zatrzymujące się na chodnikach w taki sposób, że wózek z dzieckiem nie przejedzie. Naklejki trafiać miały przede wszystkim na niefrasobliwe części (np. kant maski, jeżeli przestrzeń publiczna przeznaczona dla pieszych zajęta została przednim kołem) i na boczne lusterka (żeby na utrudnienie w przemieszczaniu się odpowiedzieć utrudnieniem w przemieszczaniu się). Niestety zmotoryzowani złoczyńcy wyczuli mnie z daleka, przestraszyli się i zaprzestali swojego zbrodniczego procederu. Poza tym ktoś wpadł na podobny pomysł.
Ul. Modra, wczorajszy wieczór (dzisiaj rano jeszcze go widziałem).


«Twój źle zaparkowany samochód łamie postanowienia Regulaminu Porządkowego Wojdyła Business Park». Kolejne punkty definiują miejsce postojowe, informują, kto może wjechać na teren parkingu i czego się na nim zabrania. Dopiski po bokach doradzają, jak usunąć tę naklejkę (płyn na bazie benzyny – tak; ostre narzędzia – nie), co jest jedynym ułatwieniem – przecież równocześnie cała nalepka pokryta jest utrudniającą usunięcie z szyby siecią nacięć o przekazie “Męcz się, skur*****!”. Twórca ogłoszenia pomyślał również o odbiorcach anglojęzycznych. Tu jednak mała uwaga: jeśli do kogoś nie dociera po polsku, nie oznacza to jeszcze, że nie jest Polakiem.

Dodatkowe refleksje:
1. Gość przejechał z Muchoboru Małego na Kozanów z kartką formatu A4 na szybie w drzwiach kierowcy - chyba mu jednak nie przeszkadzała (albo pomyślał, że jeśli trochę w jej stronę poprzeklina, to w końcu sama odpadnie, albo po prostu lubi robić zimny łokieć zimą).
2. Zdarzyło mi się wsadzać ulotki za wycieraczki, ale Wojdyła, stosując taką formę reklamy, na pewno pozostanie w świadomości klienta na dłużej.
3. I tak jestem za rysowaniem karoserii gwoździami, praktykowanym podobno w krajach skandynawskich.

, , ,

2 komentarzy