Jerzy Owsiak to taki gość, który spopularyzował formę czasownika będącą pierwotnie liczbą podwójną. Przykładowo zaproszenie na spotkanie 6 grudnia w Empiku w Renomie mogłoby brzmieć: jeśli chceta, to przyjdźta (wy dwoje). Skłonność do łączenia pary? Co na to prowadzący spotkanie – sam na sam na scenie z szefem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy?


Celem spotkania była promocja książki Owsiaka pt. (z zachowaniem oryginalnego błędu interpunkcyjnego) “Róbta co chceta, czyli z sercem jak na dłoni – 20 lat grania”.

Oprócz Owsiaka przybyła ekipa Pokojowego Patrolu.



Przyniosła ze sobą banner.

Jak przebiegło spotkanie i o czym jest książka – nie wiem, nie zostałem na dłużej. W końcu ja nie posiadam serca, zwłaszcza przyklejonego.







