This user hasn't shared any biographical information
Cały Wrocław w cieniu wandali
Opublikowany w homo asocialis, mam zwolnienie z WF-u, swój wrocław Maj 25, 2012
O zdobyciu przez Śląsk mistrzostwa Polski dowiedziałem się telefonicznie, odbywając podróż pociągiem. Była niedziela, 6 maja. Informacja zaskoczyła mnie, bowiem od paru tygodni różne serwisy rozpisywały się o tym, że wrocławska drużyna może sobie o tym tytule już najwyżej pomarzyć. Szanowni dziennikarze, to jest sport. Póki istnieją szanse matematyczne, szanse istnieją. Jeśli ktoś myśli inaczej, to niech się popisuje u bukmachera, a nie w prasie.
Co się działo przez dwa kolejne dni w centrum Wrocławia, również tylko czytałem. Jakieś fajerwerki, powrót piłkarzy, podśpiewywanie obraźliwych względem Legii słów, za co kilku zawodników zostało ukaranych… Osobiście widziałem tylko jedno następstwo.
Pod koniec lat 20. zbudowano przy obecnej ul. Gajowickiej 2 modernistyczny gmach Sztabu Generalnego (od 1946 r. – Śląskiego Okręgu Wojskowego, a wkrótce czegoś jeszcze innego), zaprojektowany przez cenionego szwajcarskiego architekta Ottona Rudolfa Salvisberga (1882-1940). Do 1945 r. stał przed nim przedstawiający rycerza trzymającego przed sobą tarczę i miecz pomnik Korpusu Obrony Kraju 1914-1918. Po wojnie zastąpiła go 122-milimetrowa haubica, natomiast od 1973 r. znajduje się w tym miejscu ceramiczna rzeźba orła autorstwa Tadeusza Tellera (ur. 1930). Jest to jedna z paru mniejszych wersji pomnika Orła Piastowskiego (tego samego autora) postawionego w Parku Miejskim w Ziębicach z okazji 1000-lecia państwa polskiego. Tamten jest ponoć (byłem niecały tydzień temu w Ziębicach, ale wymiarów nie sprawdziłem) największą rzeźbą ceramiczną w Europie – ma 7 metrów wysokości i 10 metrów rozpiętości skrzydeł.
W nocy z 7 na 8 maja Impel nie przypilnował wrocławskiej wersji. Orzeł od przodu został cały pomalowany w barwy Śląska, a na cokole pojawiła się nazwa klubu. Podobno bardzo szybko znalazła się ekipa, która miałaby farbę zmyć, ale na drodze stanął jej konserwator. Wprawdzie sam orzeł zabytkowy nie jest, ale jest taki kompleks. Minęły więc ponad dwa tygodnie już minęły, zanim pomnik zaczęto czyścić. W czwartek, 24 maja, farbę zmyto. Niestety orzeł wygląda po tym zabiegu, jakby coś mu się wżarło w powierzchnię, zaś cokół jest jeszcze do poprawy, bowiem po napisie została biała plama.

Niby miało to jakiś sens – orzeł jest śląski, a klub przez lata był wojskowy – ale, nawiązując do najczęściej ostatnio omawianej przyśpiewki, kieruję pytanie do autorów przedsięwzięcia tego i podobnych. Gdzie wasz szacunek dla miasta, kibice pierdoleni?
Ala Janosz wśród młodych
Opublikowany w bisów nie będzie, sztuka wyżywi się sama Kwiecień 7, 2012
Jeden plus z Tramwaju Plus: dotarcie z domu na koncert zajmuje mi teraz pięć minut piechotą. Jeszcze niedawno narzekałem, że nowy budynek Animy postawiono na boisku szkolnym (stary zburzono, bo stał na trasie planowanego torowiska). Przyszedł czas, żeby się pogodzić z rzeczywistością i zajrzeć do środka. A co tam teraz gra? Już nie piłka nożna.
Wieczorem, 10 marca zaprezentowała się nam Alicja Janosz z zespołem nazwanym przez nią żartobliwie Jury Band, a to dlatego, że muzycy byli nie tylko gwiazdą imprezy, lecz dodatkowo pełnili rolę jurorów – I Otwartego Przeglądu Zespołów Muzycznych “Zagrać każdy może…”. Może lepiej pasowałoby określenie podane na stronie wokalistki – “przegląd młodych zespołów” – bowiem udział wzięli chyba sami nieletni. Zwycięzców nie widziałem, ale dwoje zdolnych i niewielkiej postury ludzi przyjęło jeszcze z rąk Ali, zaraz po tym, jak zajęła scenę, wyróżnienia. Tu mała uwaga. Nie jestem jakąś konserwą, ale występowanie przed dziećmi w bluzce, przez którą prześwituje biustonosz, trochę mnie razi. I tak lepsze to, niż Britney Spears w koszulce nieprześwitującej, ale ewidentnie bez stanika, w telewizyjnym programie dla dzieci (nie mogę znaleźć potwierdzenia, ale chodzi mi po głowie, że się kiedyś coś takiego zdarzyło), ale… nie popieram i tyle.
W każdym razie, oto zespół, koncertujący w takim składzie podobno po raz pierwszy. Wspomniana i opisana Alicja Janosz…
Czytaj resztę wpisu »
Trwają, więc idą
Opublikowany w homo asocialis Kwiecień 1, 2012
“Młody człowieku, dużo rób, bo to się może przydać kiedyś”. No, trochę tych zdjęć porobiłem. Ale na pewno nie po to, żeby pozwolić je komuś wykorzystywać. Zbyt kontrowersyjny temat.
“Pan jest z TVN-u?”. Wyglądałem tak poważnie czy tak groźnie? Oczywiście zaprzeczyłem. Ciekawe, jak by zareagowali, gdybym odpowiedział inaczej.
“Przepraszam. A z jakiej pan telewizji jest?”. Co się te babcie na telewizję uparły? Gdybym był z telewizji, raczej nie biegałbym z aparatem fotograficznym.
“Zamiast palić, chodźcie tutaj! To jest wasze życie!”. Nie poskutkowało. Zresztą to nie było do mnie. Do mnie było…
“Chodź, pomożesz nieść transparent. Chodź”. Gość nie zauważył, że mam aparat.

Wyjątkowo nie chce mi się wnikać w istotę problemu, własnej, dokładnej analizy więc nie przedstawię. W dużym skrócie: jedni twierdzą, że telewizja Trwam nie spełnia pewnych konkretnie określonych wymogów formalnych, zaś drudzy nazywają to dyskryminowaniem mediów katolickich. Prześladowana większość religijna? To dla mnie nowość. Może to dlatego, że jestem z tych, którzy z szacunku dla cudzej wiary nie zwiedzają kościołów w czasie, gdy ktoś może się w nich modlić. Taka moja kultura. Nie oznacza to jednak, że zezwoliłbym chrześcijanom na wszystko. Gdy niedawno trafiłem w Rynku na ludzi z pochodniami zwących się Akademicką Drogą Krzyżową, pomyślałem, że jednak z tą kulturą przesadzam. Ja nie zakłócam – jako turysta – spokoju modlących się w kościołach. Modlący się natomiast wyłażą na ulice i mój – przechodnia – spokój zakłócają. Dzień później, 31 marca, na “Marsz w obronie wolnych mediów” (ważniejszy jest według mnie podtytuł: “Manifestacja w obronie TV Trwam”) poszedłem więc już lekko znieczulony i zniechęcony. Zresztą tu przecież nie o religię chodziło, tylko o politykę. Myśl przewodnia: ”Nie będzie Dworak pluł nam w twarz”. Z pozostałych skandowanych haseł również nie biło chrześcijańskim miłosierdziem: ”Nie oddamy wam telewizji Trwam”, “Całe zło to PO”, ”Donald Tusk, gdzie twój mózg?”, “Za Smoleńsk rząd pod sąd”… Usłyszałem nawet “Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”.

Czytaj resztę wpisu »
Jak wymusić szybką zmianę świateł dla rowerzystów
Opublikowany w swój wrocław Kwiecień 1, 2012
Szedłem sobie 27 lutego ok. godz. 8:40 wzdłuż ul. Sudeckiej, aż nagle, stojąc przy skrzyżowaniu ze Ślężną, poczułem, że coś tu jest nie w porządku. Wreszcie się zorientowałem, że obok ktoś zaliczył światła dla rowerzystów. Widocznie ich nie lubił.
Wokół leżały różne szczątki.
Czytaj resztę wpisu »
Do boju, Wrocław!
Opublikowany w homo asocialis, swój wrocław Kwiecień 1, 2012
Gdyby ktoś nie zauważył, z okazji prima aprilis w mapach Google’a pojawił się widok “Do boju”, stylizowany na gry komputerowe sprzed 20-30 lat. Stare Miasto się nagle zazieleniło…

…Hala Stulecia wygląda jak po LSD…

…a sami sprawcy chyba się nieźle bawili.

Wielką atrakcją do oglądania to nie jest, ale zachęcam do zerknięcia, póki jest to możliwe.







