Tu nie będzie tragedii

Piątkowe popołudnie. Nieprzepisowo ubrany (gdyby w tym upale był ubrany regulaminowo, nazwałbym go masochistą) motorniczy wszedł do drugiego wagonu i oznajmił: „Proszę państwa, był wypadek na Piastowskiej, jedziemy przez Rondo Reagana”. Co zrobiłem? Spieszyłem się w dwa inne miejsca, ale oczywiście poszedłem na Piastowską. Po drodze jednak myślałem sobie: „Tylko nie następny trup”. Dzień-dwa wcześniej, jadąc rano autobusem, zobaczyłem skrzyżowanie ul. Popowickiej i Zajęczej otoczone przez cztery wozy policyjne. Pomiędzy nimi, na jezdni, rozstawiono namiot, a jeden funkcjonariusz fotografował samochód z wgniecionym przodem. Jak się potem dowiedziałem, jakiś facet wbiegł na ulicę, żeby ratować swojego psa. Psu nic się nie stało… Jakoś nie miałem ochoty na podobne klimaty na Piastowskiej. Źle bym się czuł, fotografując coś takiego. W sensie moralnym, nie somatycznym. W każdym razie, ostatecznie, nie wiem, co się stało. Jedno zdjęcie z daleka i ruszyłem w swoją stronę.

Reklamy

, ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s