Widziałem malowanie na ścianie

Gdy dotarłem na trwający już wernisaż Lecha Twardowskiego w Entropii, tłum mnie zaskoczył. Części ludzi nie chciało się nawet próbować wejść do niewielkiego pomieszczenia galerii i czekali spokojnie pod budynkiem. Ja zatrzymałem się na korytarzu, na którego ścianę wyświetlany był film dokumentujący powstawanie obrazu, który odsłonięto kilka minut wcześniej. Zamaskowany artysta malował go szybko, w pocie czoła. Cechą szczególną dzieła było to, że powstało bezpośrednio na ścianie galerii. Młodsze pokolenie (Twardowski urodził się w 1952 r.) nazwałoby je po prostu muralem. Wewnątrz galerii natomiast można było ponadto obejrzeć serię małoformatowych obrazów, porysowaną, papierową taśmę (podobno 103-metrową) i jeszcze jeden film.

Na korytarzu…
 

Wewnątrz…
 

Taśma…

Malarz-performer we własnej osobie…
 

Wernisaż odbył się 15 lipca. Wystawa zatytułowana jest „Czas + gest” i wpasowuje się w realizowany przez Entropię cykl „Gestów malarskich”. Potrwa do 29 lipca.

Reklamy

, , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s