Entropia rośnie sama w sobie

Środowisko plastyczne, jak żadne inne we Wrocławiu, postrzegam jako spolaryzowane. Z jednej strony: artyści starsi, doświadczeni, częściowo uznani, jakoś ustawieni, mogący sobie na wiele pozwolić. Z drugiej: w większości młodzi, częściowo zazdrośni, zadający się ze środowiskiem, z którym – jak w prywatnych rozmowach chętnie przyznają – nie czują związku i wolą go unikać, niechcący nawet komentować, co się w takiej a takiej galerii wystawia. Ja przebywam więcej wśród tych niepokornych i nie potrafię się całkowicie oderwać od ich sposobu myślenia – dlatego na odbywający się 6 września w galerii Entropia wernisaż „Entropia sztuki, cz. 2” poszedłem nastawiony sceptycznie. Widywałem tam już ciekawe projekty, ale nazwiska wymienione w programie (m.in. kilkoro Jarodzkich, Lech Twardowski… i Jodkowie się sami u siebie wystawili) sprawiły, że spodziewałem się raczej zbliżającego się do emerytury towarzystwa próbującego odkryć coś, co młodsi koledzy zostawili już z tyłu. Zawsze to jednak coś mniej konwencjonalnego niż wszechobecna papka.

Po opowieści Mariusza Jodki o termodynamice i entropii (która – prostym językiem – objawia się w tym miejscu tak, że sztuka rozprasza się po pomieszczeniach) nadeszła pora zwiedzania. Ułatwiały je katalogi z planem galerii i zaznaczonymi dziełami. Niestety niedokładne. Przykładowo powstałego tam w lipcu malowidła ściennego Lecha Twardowskiego (część ekspozycji pojawiła się w Entropii dopiero na tę okazję, reszta jest stała) na mapce nie znalazłem. Były za to zlokalizowane przed nim, niezatytułowane obiekty, w tym kartonowy upadek, odnośnie którego Jodko wspomniał o końcu świata.


Bardziej zaciekawiła mnie „obrobiona” przez kilka artystek podłoga.

Interesuję się muzyką, więc i ten sprzęt zwrócił moją uwagę. Z włączonego magnetofonu magnetofonu ze zwisającą na taśmie trzecia szpulą co pewien czas wydobywał się dziecięcy głos powtarzający „Nic nie słychać”. Autor odstawił chyba na wernisażu performance, niestety z powodu problemów technicznych spóźniony, a ja musiałem już zmienić lokal.



Wystawa jest czynna do 23 września. Odnotować, wpisać do kartoteki.

Reklamy

, , , ,

  1. #1 by MJ on Wrzesień 14, 2011 - 18:57

    Wszystko byłoby fajnie gdyby nie entropia informacji nt tej wystawy i projektu, Proponuję przyjrzeć się nieco bliżej, a jeśli jest z tym problem otworzyć szufladkę z napisem TERAZ :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s