The Doors kontra Hollywood we Wrocławiu

W podwórzu przy ul. Ruskiej nie ma już knajpy Szepty. W jej miejscu pojawił się Czarny Kot, a pierwszą zorganizowaną w nim imprezą, na którą dotarłem, było otwarcie No Hollywood Film Fest. Jego nazwa od razu mi przypomniała, że wielkimi krokami zbliża się druga edycja American Film Festival, trafniejszym skojarzeniem byłoby jednak oczywiście odbywające się w Los Angeles Hollywood Film Festival. We Wrocławiu mamy więc coś zupełnie innego niż w zepsutej Kalifornii.

Historię The Doors znam głównie z książki „Nikt nie wyjdzie stąd żywy” Jerry’ego Hopkinsa i Danny’ego Sugermana. Zapamiętałem z niej, że Jim Morrison był przez ludzi, w tym swoich kolegów, różnie postrzegany, więc i jego ocena w kolejnych biografiach bywała odmienna. Wyświetlony 18 września w Czarnym Kocie film dokumentalny „When You’re Strange” (reż. Tom DiCillo, 2009) rozwiązuje ten problem, podkreślając dwoistość natury wokalisty zespołu. Do wskazanych w nim przeciwieństw dorzuciłbym jedno niewymienione wprost. Otóż z jednej strony był to człowiek silny, urodzony przywódca. Z drugiej – słaby, uzależniony od duchowej władzy, która nie potrafiła go doprowadzić tam, gdzie chciał. I to właściwie jedyne nowe spostrzeżenie, jakie wyniosłem z projekcji. Owszem, było też sporo świetnej muzyki (również w wersjach koncertowych), na której wyrosłem, były fragmenty współtworzonego przez Morrisona filmu „HWY: An American Pastoral”, nie było nudów, ogólnie uważam, że warto ten dokument obejrzeć, ale to tak naprawdę znowu ta sama historia. Dodatkowo przyczepiłbym się do szczegółu, o którym rzadko się wspomina. Otóż mam świadomość, że The Doors kojarzone jest przede wszystkim z Morrisonem, ale mało kto wie, że po jego śmierci zespół nagrał jeszcze dwa albumy, i to niezłe. Z ich omówieniem po raz ostatni zetknąłem się lata temu. We wszelkich opracowaniach, również tych szerszych, zwykle nie ma o nich nawet wzmianki. Tak, ten rozdział w historii The Doors jest już mniej ciekawy. Ale czy zupełnie nieważny?

Projekcje w ramach cyklu mają się odbywać co niedzielę, chyba o godzinie 19. Rozpoczął się od niezłej pozycji. Myślę, że warto śledzić, co będzie dalej, knajpie natomiast życzę, żeby ściągała wielu klientów i jakoś się utrzymała.

Reklamy

, , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s