Parkingowi I

W centrum Wrocławia działa wyjątkowa grupa zawodowa. Uparta, wytrwała, brzydka, bezczelna i odporna na Straż Miejską. Grupa, której tak jakby nie ma, a przecież jest, czasami nawet ubrana w służbowe kamizelki. Wreszcie straciłem cierpliwość, nie wytrzymałem i postanowiłem stworzyć cykl o naszych cichych bohaterach – parkingowych.

Wczorajsze poszukiwania zacząłem od ul. św. Wita. Na tamtejszym parkingu szybko wypatrzyłem dwóch podejrzanych typów. Niestety nie byli zbytnio zainteresowani nadjeżdżającymi autami. Chciałem widzieć akcję, seks i przemoc, a oni zdawali się tylko stać na straży już stojących pojazdów. Poobserwowałem przez chwilę i poszedłem dalej.

Miałem nadzieję, że spotkam zorganizowaną grupę na ul. Wita Stwosza, przed katedrą św. Marii Magdaleny, ale tam panował akurat spokój. Dopiero w Rynku natrafiłem na wystrojonego Marka Krajewskiego zmierzającego powoli na spotkanie z samym sobą w Literatce. Chciałem mu zrobić zdjęcie, ale niespodziewanie zawrócił ze swoim kolegą do Przejścia Garncarskiego. Schował się za rogiem. Zlitowałem się i poszedłem dalej.

Ostatnią nadzieję pokładałem w pl. Solnym. Tu się wreszcie nie zawiodłem. Dwaj parkingowi kierowali ruchem, machali rękami, zatrzymywali auta, innym pomagali wyjeżdżać. Oto nasz lud pracujący…

Reklamy

,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s