Legutko i krówki

Gdy Prawo i Sprawiedliwość miało swój własny rząd, byłem już dawno po szkole, jednak ministra edukacji narodowej Ryszarda Legutkę zapamiętałem. Taki łysiejący z zarostem. Nie wiem tylko, czy oświata znajduje się jeszcze w kręgu jego zainteresowań jako polityka, bowiem na spotkaniu w namiocie PiS-u na pl. Solnym 30 września on i dr Zdzisław Krasnodębski dyskutowali na inny temat – o sytuacji geopolitycznej Polski. Podobno tydzień wcześniej Czarneccy i Macierewicz wyjechali z Wrocławia z dwiema przedziurawionymi oponami – taka jest sytuacja.

Od lewej: Paweł Hreniak, który przy okazji kampanii chce publicznej debaty o opłatach za przejazd A4 (albo odwrotnie: przy okazji powstawania różnych planów odnośnie A4 chce się dostać do sejmu), Legutko i ekonomista Krasnodębski.

Co mnie najbardziej rozbawiło, to dodatki do ulotek. Słuchając prof. Legutki, poczęstowałem się krówką zawiniętą w papierek reklamujący kandydata do sejmu Wojciecha Kocińskiego. Słodka była, wręcz przesłodzona, ale sam pomysł i tak podoba mi się bardziej, niż lizaki Platformy Obywatelskiej (na Rynku) wywołujące ból moich nadwrażliwych zębów i cukierki Korwina-Mikkego (na Oławskiej), których juz nawet nie chciało mi się próbować. Jak stwierdził kolega: oni nie mają kiełbasy wyborczej. Ja bym jednak kabanoskiem nie wzgardził.

Treści dyskusji nie przytaczam, bo tylko tamtędy przechodziłem. Przy okazji przypominam, że wybory dokładnie za tydzień – 9 października (w niedzielę).

Reklamy

, , , , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s