Wy jesteście demonstranci, hopsasa

Z góry ostrzegam: kto uważa, że II Wrocławski Festiwal Krasnoludków to zabawa dla dzieci i powinien nią pozostać, niech nie czyta mojej notki, tylko zajrzy do tego kolegi lub tej koleżanki. Moje podejście bowiem wypaczył (choć i bez tego byłoby mało entuzjastyczne) Kornel Morawiecki ze swoją kampanią wykorzystującą wrocławskie krasnale we wszystkich postaciach. Impreza trwała od 7 do 8 października, więc zastanawiałem się nawet, czy kandydat na senatora nie zjawi się na odbywającej się pierwszego dnia – ostatniego przed ciszą wyborczą – „wielkiej demonstracji z Rynku na Wyspę Słodową”. Podejrzewam, że nie przybył, chociaż pewności mieć nie mogę, bo sam się z nią rozminąłem. Widziałem tylko kilka osób zmierzających w nieznane w papierowych czapkach (może to właśnie była ta demonstracja), a gdy dotarłem pod wielkie meble w Rynku, eksponaty, na których nie wolno siadać, zapytany przeze mnie osobnik powiedział mi, że „krasnale już poszły szukać krasnali”. Ruszyłem więc na Wyspę Słodową, na której zastałem…

Festyn zaś okazał się nie tylko imprezą dla dzieci…

…lecz również okazją dla różnych firm, żeby się zareklamować. Niektóre, z ich produktami i konkursami, już kilka dni wcześniej można było zobaczyć na ulotkach (i nie chodzi mi tu o pocztówki Morawieckiego), inne po prostu były na miejscu.

Za ścieżkę dźwiękową służyły – o, zgrozo – „Smerfne hity”. Zresztą tego prowadzącego imprezę pana ochroniarze nazywali Papą Smerfem.

Dobrze, chwila z drwalem – najspokojniejszym mieszkańcem wioski krasnali, żeby ochłonąć…

…aż nagle przychodzi refleksja, jak to powstało. Zwykle wszystko mi się kojarzy z seksem, wystarczył jednak jeden rzut oka na ten domek, żeby do głowy przyszła mi inna używka. Może to przez Marsz Wyzwolenia Konopi tydzień wcześniej. Wprawdzie kształt liścia nie za bardzo się tutaj zgadza, za to kolory są psychodeliczne.

Przyznaję: ja po prostu nie lubię wrocławskich krasnali. Szansy na subiektywną, pochlebną notkę nie było. Obiektywnie zaś… dzieci się bawiły… młodzież płci żeńskiej się uśmiechała… dostałem breloczek… Właśnie, zapomniałem, że przekupili mnie breloczkiem! W takim razie czekam na trzecią edycję.

Reklamy

, , ,

  1. Orgietka krasnali « Misja i Transmisja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s