Breslau się zesrał

Był 27 listopada 2009 r. Marcin Świetlicki, Irek Grin i Gaja Grzegorzewska zebrali się w Literatce, by w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału, na spotkaniu zatytułowanym „O pastiszu prozy kryminalnej – wokół «Orchidei»” opowiadać o swojej, wspólnymi siłami napisanej książce. Ponieważ nie przydzielono im moderatora, szybko skończyły im się pomysły, o czym gadać, więc postanowili po prostu przeczytać nam najbardziej nietypowy rozdział swojego dzieła… ale to też ich znudziło. Spotkanie wypełniły ostatecznie w sporej części zabawne uwagi i docinki. Panowie żartowali z młodszej koleżanki: że jej mąż nie powinien zostawiać jej samej z nimi dwoma; żeby kamerzysta wyciął podczas montażu fragmenty, gdy Gaja pali, bo jej mama nie może tego zobaczyć… To były jeszcze normalne czasy, kiedy w knajpach unosił się papierosowy dym. Dostało się też Markowi Krajewskiemu (również biorącemu udział w festiwalu, ale nieobecnemu na spotkaniu), którego serię kryminałów o Eberhardzie Mocku Świetlicki podsumował słowami „Breslau się zesrał”. W skrócie: kupa specyficznego poczucia humoru, które uwielbiam.

Od lewej – Świetlicki, Grzegorzewska, Grin:




Relacja filmowa.

Reklamy

, , , , , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s