Jak mi niewiele brakuje do zostania ministrantem

W internecie jest mnie coraz więcej. Dzisiaj odnalazłem swoje imię i nazwisko na liście kandydatów na ministrantów w Wołominie. Ja rozumiem, że Watykan musi być wściekły, że się kilka lat temu wpisałem na Internetową Listę Ateistów i Agnostyków, a ostatnio nawet zacząłem uczęszczać na spotkania jej patronów – Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, ale przydzielenie mi na ten miesiąc dyżurów w kaplicy, co niedzielę o godz. 9, uważam za cios poniżej pasa.

Reklamy

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s