MFK’11, dz. 0: Kolacja z panem Grinem

Opisywane MFK to nie Międzynarodowe Forum Kobiet, Miesiąc Fotografii w Krakowie ani żaden mestský futbalový klub, tylko Międzynarodowy Festiwal Kryminału. Jak już wspomniałem w innej notce, w tym roku się załapałem – wraz z 26 innymi osobnikami, przez konkurs na opowiadanie kryminalne z Wrocławiem w tle. Znalazłem swoje nazwisko na stronie organizatorów, potem dostałem maila z prośbą o podanie adresu. Następnie miałem w ciągu tygodnia otrzymać do podpisania umowę. Tygodnie minęły trzy – i nic. Upomniałem się, ale nie dostałem odpowiedzi. Wreszcie przyszedł kolejny mail, już z umową do wydrukowania, podpisania i przekazania im pocztą. Gdybym się obawiał, że przesyłka nie dotrze na czas (do festiwalu został tylko tydzień) – wysłać priorytetem. To oczywiście grosze, ale dla zasady: nie będę dopłacał dlatego, że druga strona jest niesłowna.

Przy okazji spotkania organizacyjnego 21 listopada w Spiżarni wyszły na jaw kolejne niedociągnięcia, ale twarzą w twarz można już było wszystko na spokojnie załatwić. Szefujący całemu przedsięwzięciu Irek Grin wygłosił mowę, w której przestrzegł nas, że czytelnik nie jest głupi, a piszący literaturę gatunkową są mu winni pokłon, tzn. muszą korzystać ze schematów. Teraz czeka mnie kilka dni warsztatów literackich, pod okiem Mariusza Czubaja. Nazwisko wydało mi się znane – jakbym widział je na okładkach na stoiskach książkowych. Zerknąłem do internetu, żeby się upewnić i… Kurde, on wydał parę książek na spółę z Markiem Krajewskim. Czy twórca Mocka musi mnie wciąż prześladować? Klątwa jakaś.

W każdym razie: cyrograf z Grinami podpisany, do grupy na warsztaty jestem przydzielony, na festiwalowe atrakcje mam uczęszczać. Jeszcze tylko jeden zbieg okoliczności mnie zastanowił. Ja się bawię w dziennikarstwo. Inny kolega, który się na warsztaty również zakwalifikował, dziennikarstwem się zajmuje na co dzień. Nie pytałem pozostałych uczestników, co w życiu porabiają, ale… Czy na kryminałach najlepiej się w takim razie znają dziennikarze? Odpowiedź poznam w najbliższych dniach. A na koniec dowiem się, kto zabił.

Reklamy

, , , ,

  1. MFK’11, dz. 1: Brutalna prawda i fantastyczna fikcja « Misja i Transmisja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s