PiS ma obowiązek protestować

Wokół wrocławskiego PiS-u znowu się robi głośno, a to dzięki uchwałom okręgowego zjazdu partii z 24 marca. Gdy porównuję je z tym, co przez ostatnie parę dni publikowały lokalne serwisy, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że dla wielu ludzi najważniejsze jest to, co najgłupsze. Owszem, z ośmiu przyjętych uchwał sześć sam uważam za robienie zamieszania wokół spraw interesujących głównie elektorat partii, a nie istotną część społeczeństwa, ale i tak warto się przyjrzeć wszystkim, zamiast się znęcać nad dwiema najprostszymi. Po kolei:

1. (…) Nastąpił czas odsłony wyników „nicnierobienia” ekipy PO-PSL, ekipy skutecznie posługującej się propagandową fikcją (…).
Czyli „nie lubimy rządu”. Ciąg dalszy – w uchwale 8.

2. (…) Zjazd Okręgowy Prawa i Sprawiedliwości we Wrocławiu wyraża sprzeciw wobec działań Platformy Obywatelskiej zmierzających do przekształceń szpitali wojewódzkich w spółki prawa handlowego (…).
3. (…) Zjazd Okręgowy (…) protestuje przeciwko ograniczaniu przez rząd premiera Donalda Tuska historii w polskich szkołach (…).
Tylko te dwa punkty uważam za godne uwagi, ważne dla społeczeństwa. Niestety jedyne rozwiązanie, jakie proponują, to powstrzymanie planowanych zmian. Szkoda też, że uchwały nie poruszyły spraw podobnego typu dotyczących samego Wrocławia, a nie całej Polski. Miastu poświęcone są tylko „kosmetyczne” uchwały 4 i 5.

4. (…) Zjazd Okręgowy (…) zobowiązuje Radnych Klubu Prawa i Sprawiedliwości we Wrocławiu do podjęcia inicjatywy nazwania imieniem „Żołnierzy Wyklętych” ronda zlokalizowanego we Wrocławiu. (…) Rondo powstałe niedawno u zbiegu ul. Wielkiej i ul. Zaporoskiej wydaje się wartym rozważenia w pierwszej kolejności (…).
Temat został poruszony przez Gazeta.pl Wrocław. Po przeczytaniu artykułu zacząłem się zastanawiać, jak to możliwe, że Piotr Babiarz, szef klubu PiS w radzie miasta, jak zresztą również wszyscy uczestnicy zjazdu, dali z siebie zrobić takich idiotów. Nie wiedzieli, że wymienione przez nich rondo jest już kandydatem do noszenia imienia Vaclava Havla? Jeśli w to uwierzę, to równocześnie przyjmę, że członkowie PiS w ogóle się nie orientują, co się dzieje w mieście, a o powstałym niedawno przy Sky Tower rondzie dowiedzieli się tylko dzięki temu, że któryś z nich mieszka lub chociaż przejeżdża czasami obok. Oczywiście mam też świadomość, że dziennikarz mógł być swojemu rozmówcy nieprzychylny i narzucić czytelnikowi swoją interpretację jego postawy.
Mimo wszystko ja miałbym trochę inną propozycję. Jeśli partii zależy na uhonorowaniu jakiejś wybitnej persony, ugrupowania lub wydarzenia poprzez umieszczenie jej w nazwie ulicy, niech sobie wcześniej przygotuje ich listę, a potem, gdy tylko się pojawi okazja, składa odpowiednie wnioski – od razu, a nie na ostatnią chwilę. I niech nie ogranicza się jedynie do takich charakterystycznych, medialnych miejsc. Przykładowo do 2 kwietnia trwa facebookowy konkurs na nazwy ulic na osiedlu Olimpia Port. Jeżeli politykom tak zależy, to mogli zgłosić swoje propozycje (na pewno jakiś marynarz-patriota, zatopiony przez wroga okręt lub inny związany z wodą motyw by się znalazł) i się zorganizować, żeby je przegłosować. Oczywiście musieliby wszyscy „polubić” Archicom, ale miłość do ojczyzny wymaga przecież poświęceń.

5. (…) Zjazd Okręgowy (…) zobowiązuje Radnych Klubu Prawa i Sprawiedliwości we Wrocławiu do podjęcia inicjatywy zmiany nazwy (…) „Hala Ludowa” na  „Hala im. księcia Józefa Poniatowskiego”. (…) Od pewnego czasu daje się zauważyć we Wrocławiu niepokojące zjawisko bezkrytycznego odwoływania się do (…) niemieckiego, nazewnictwa znanych obiektów historycznych i ulic. Jaskrawym tego przykładem jest uporczywe forsowanie nazwy „Hala Stulecia” (…) na określenie hali widowiskowo-sportowej (…) zwanej przez lata „Halą Ludową”. (…) Należy przypomnieć, że nazwa nadana budynkowi tuż po jego wzniesieniu w 1913 r. nawiązuje do setnej rocznicy bitwy pod Lipskiem (1813 r.). Wydaje się, iż czczenie przez Polaków rocznicy tragicznej „bitwy narodów” jest co najmniej niefortunne, ponieważ przyniosła ona zwycięstwo zaborców Polski nad wojskami Napoleona wraz z sojuszniczą Armią Księstwa Warszawskiego. (…) W bitwie tej poległ jeden z największych polskich bohaterów narodowych – Wódz Naczelny Wojsk Polskich Księstwa Warszawskiego książę Józef Poniatowski. (…) Ze względu na rozbieżność między faktyczną, kojarzącą się z Polską Ludową, nazwą „Hala Ludowa” (która jest także obecna w nazwie podmiotu zarządzającego obiektem –  Wrocławskie Przedsiębiorstwo „Hala Ludowa” Sp. z o.o., którego 88,14% udziałów należy do Gminy Wrocław), a forsowaną od kilku lat w obiegu publicznym nazwą – „Hala Stulecia”, zasadnym wydaje się nadanie zupełnie nowej nazwy tej budowli, jednocześnie nawiązującej do historii obiektu. Taką kompromisową propozycją jest nazwa „Hala im. ks. Józefa Poniatowskiego”.
Temat został poruszony przez Gazetę Wrocławską. Zwracam też uwagę, że uzasadnienie jest tylko lekką przeróbką oświadczenia z połowy grudnia zeszłego roku, opublikowanego na stronie Klubu Wrocławskiego „Gazety Polskiej” (podpisanego tajemniczo „Wrocławianie”), zmieniającą je jednak w dość istotnym szczególe. O ile oryginał sugerował, że słowa „Hala Ludowa” znajdują się obecnie jedynie w nazwie spółki zarządzającej obiektem, o tyle PiS twierdzi, że sam budynek również się wciąż tak nazywa. Na jakiej podstawie to zdanie – nie wiem. Ja nazwę Hala Stulecia widzę i na stronie obiektu, i na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Kolejny przykład na to, że PiS nie wie, co się w mieście dzieje?
Bardziej jednak, niż te w sumie formalne szczegóły, poruszyła mnie kwestia znajomości historii nie obecnej, lecz dawnej. Nazwa Hali Stulecia upamiętnia bitwę narodów? Ja znam trochę inną wersję. W oparciu o notki (polskie, niemieckie i angielskie) na Wikipedii, przewodnik Pascala (2005 r.) i parę innych źródeł wygląda to następująco. Budynek pierwotnie miał upamiętniać wydaną przez króla pruskiego odezwę do ludu wzywającą do oporu przeciwko Napoleonowi, bitwę nad Kaczawą i bitwę pod Lipskiem. Władze miasta postawiły na tę pierwszą opcję, przez co nalegający na ostatnią cesarz się wkurzył i nie przyjechał na uroczyste otwarcie. Może zastanawiać, co było niezwykłego w tym dokumencie, że zasłużył na taki pomnik. Otóż była to pierwsza w historii odezwa pruskiego władcy skierowana bezpośrednio do społeczeństwa, zatytułowana zresztą „Do mojego ludu” („An Mein Volk”). Opublikowana w gazecie, ma opinię bardzo dobrego tekstu propagandowego. Ponadto spisana została we Wrocławiu. Wiedza ta rzuca też nowe światło na późniejszą nazwę obiektu. Podobno określenie „Volkshalle” funkcjonowało już w latach 30., czyli w czasach Breslau (niestety nie znajduję potwierdzenia, a sprawdzałem m.in. na planie miasta wydawnictwa Pharus datowanym na 1938 r. – może było ono tylko potoczne). Według innej wersji „Halę Ludową” wprowadzono dopiero w 1948 r. Niezależnie od tego, kiedy do zmiany doszło i że druga nazwa była oczywiście dla PRL „ładniejsza”, najwyraźniej nawiązuje ona, jak i poprzedniczka, do tytułu odezwy.
Jeśli iść tym tropem, „Hala im. ks. Józefa Poniatowskiego” jest z innej beczki, a całe uzasadnienie pomysłu Dawida Jackiewicza (bo podobno to dzieło właśnie prezesa wrocławskiego PiS-u) powinno zostać napisane od nowa. Tylko po co to się tym zajmować? Tu kolejne zaskoczenie – podobno właśnie ta sprawa jest dla PiS-u priorytetowa. Jak to dobrze, że Wrocław nie ma większych problemów…

6. (…) Zjazd Okręgowy z dezaprobatą przyjmuje decyzję Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o odmowie dopuszczenia Telewizji Trwam do multipleksu cyfrowej telewizji naziemnej (…).
W sobotę odbędzie się marsz w tej sprawie, więc może napiszę na ten temat więcej.

7. Uchwała w sprawie obchodów drugiej rocznicy tragedii smoleńskiej. Zjazd Okręgowy (…) wzywa i zobowiązuje wszystkich członków partii do aktywnego i godnego uczestnictwa w uroczystościach rocznicowych (…).
Standardowe już oskarżanie wiadomych środowisk o kłamstwa, ukrywanie prawdy itp. PiS może przyjmować podobne uchwały przy okazji każdego zjazdu. Przynajmniej będzie miał coś do roboty. Mogą mu się skończyć wszystkie inne pomysły – w odwodzie zawsze będzie Smoleńsk.

8. Zjazd Okręgowy (…) wzywa i zobowiązuje wszystkich członków i władze struktur Prawa i Sprawiedliwości do aktywnego udziału w organizacji i przebiegu (…) protestów społecznych przeciw szkodliwym efektom działania rządu PO-PSL.
Matko, to oni się już wszędzie będą wciskać?!

Z wymienionych uchwał 75% można streścić następująco: nie lubimy rządu, lubimy Rydzyka, walczymy o prawdę o Smoleńsku i patriotyczne nazwy ulic. Treści te wzbudzają moje zainteresowanie, ale bardziej jako element rozrywkowy, nie jako ważne tematy. O pozostałych 25% natomiast być może już nigdy nie usłyszę, bo nie dotyczą Wrocławia. Co więc zapamiętam? Awanturę związaną z Halą Stulecia i żołnierzami spod znaku AK. Politykę historyczną prowadzoną w sposób konfliktowy. Członkowie PiS-u zdają się mieć wojnę we krwi, niestety niekoniecznie prowadzoną w sposób honorowy.

Reklamy

, , , , ,

  1. Trwają, więc idą « Misja i Transmisja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s