Bus w sieci, sieć w busie

„Kierowco! Na kogo wypiszemy ten rachunek 150 zł?! (…) Amen w pacierzu. Dyscyplina, psia mać” – narzekał kontroler biletów, gdy na przystanku, zaraz po otwarciu drzwi, uciekł mu „klient”. Ale to będzie historia o innym autobusie. O takim, który na razie dwa razy śmignął mi przed oczami, ale nigdy do niego nie wsiadłem. O ośmiu, które przez czerwiec i lipiec jeżdżą we Wrocławiu naprzemiennie na różnych liniach. O mobilnych hot spotach reklamujących ING WiFi Express. I właśnie w ten sposób je łapałem – przez internet. Na pętli na Kozanowie zatrzymywało się prawdopodobnie 127, a ja z domu, z odległości ok. 100 m mogłem się spokojnie na kilka minut podłączyć. Wyczaiłem, gdy pewnego poranka chciałem wrzucić notkę na bloga, a połączenie z siecią mi się rwało.

Poszukując informacji o autobusie, dowiedziałem się, że reklama telewizyjna, w której Edyta Górniak wygląda, jakby nie zmyła z górnej wargi pianki do golenia, też dotyczy ING. Tym razem wyszło lepiej. Nie ma to większego wpływu na moją opinię o marce i nie mam tu zamiaru nikomu wmawiać, że taki a taki bank jest lepszy lub gorszy, ale ta akcja mi się podoba. Gdyby jeszcze nie był to taki autobus-widmo. A może właśnie dlatego przypadł mi do gustu?

Reklamy

, , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s