Spóźniłem się na muzeum

To miała być notka o tym, jak mnie zawiodła organizacja w Muzeum Narodowym. Przeczytałem o organizowanym w nim Dniu Wolnej Sztuki polegającym na tym, że przy pięciu dziełach stoją opowiadający o nich wolontariusze. Na liście eksponatów omawianych podczas tej edycji znajdowały się portrety Witkacego, nawiedziłem więc sale ze sztuką XX-wieczną i stanąłem przy obrazach jednego z ważniejszych dla mnie twórców. Sterczałem tak przez kilka minut, ale jakoś nikt z obsługi nawet się do mnie nie zbliżył. Dopiero potem doczytałem, że zaczynająca się w południe impreza trwa tylko przez godzinę. Spóźniłem się ok. 40 minut. Pozostało mi przejść się przez pozostałą część strychu, porozmyślać przy dziełach Hasiora i skrycie popluć sobie w brodę.

Najbliższe Dni Wolnej Sztuki zaplanowane są na 28 lipca i 25 sierpnia. Nie napiszę, że polecam, bo przecież nie wiem, jak to w praktyce wygląda.

Reklamy

, ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s