Damsko-męskie granie

Przyszła Kasia do Budynia
„Popatrz, co się tam wyczynia

Robią sobie Męskie Granie
Olewając przy tym panie”

Budyń nie znał tego przyczyn
Znał lecz panią w obuwniczym

„Skoro, Kasiu, masz marzenie
O kobiecie na tej scenie

Ją zapytam, czy by chciała
Jeśli nie, to wystąp sama”

Ruszył wnet do ekspedientki
Której żywot nie jest lekki

„W sklepie wciąż za dużo ruchu
A poza tym nie mam słuchu

Muzycznego. Nie skorzystam
Jednak Kasia to artystka

Która roli tej podoła”
Po tych słowach Kasia mogła

Tylko jedno odrzec: „Zgoda”
Tak więc teraz inne zgoła

Damsko-Męskie Granie macie
Melomani, przybywajcie!

Wziąłem udział w konkursie typu „Kto ma więcej znajomych i podzieli się nimi z organizatorem”. Do wygrania były bilety na Męskie Granie w Browarze Mieszczańskim, 11 sierpnia (czyli dzisiaj). Zasady były proste, ale równocześnie wymagały ruszenia głową. Należało bowiem ułożyć krótką, zabawną rymowankę o Męskim Graniu. Ja napisałem o tym, jak Nosowska została dyrektorką artystyczną projektu. Nawiązałem przy tym do tekstu „Pani w obuwniczym” – utworu Pogodno, jednego z ważniejszych zespołów na trasie (gra też we Wrocławiu), a którego wokalistą jest Budyń. Wysiłek był jednak sportem dla sportu, bo i tak zwycięzcę wyłaniali fani „Gazety Wyborczej” na Facebooku, co w praktyce oznaczało zwykłe skrzykiwanie znajomych. Jako istota nietowarzyska szans nie miałem, a skoro już przegrałem, to mogę pozrzędzić.

Ach, co za amatorszczyzna i bezprawie! Nie koncert. Konkurs. W regulaminie napisano, że rymowanka może mieć najwyżej 600 znaków bez spacji. Moja ma tylko 497, zdziwiłem się więc, gdy formularz na Facebooku odmówił jej przyjęcia twierdząc, że owych znaków mam aż 603. Sprawdziłem. Policzył nie tylko wszystkie spacje, ale i entery. Gdyby nie to, że mogłem wyciąć trochę odstępów bez szkody dla treści, to bym się nieźle wkurzył.

A koncert? Nie byłem, więc nie opiszę. Do Męskiego Sra Grania jestem zniechęcony od samego początku. Włączenie się w projekt Nosowskiej dużej różnicy mi nie robi, prędzej poszerza listę artystów, których postępowaniem się zawiodłem (dotychczas: m.in. Wojciech Waglewski i Lech Janerka). Jeszcze niedawno mówiło się o niej jako o ambasadorce kampanii informacyjno-promocyjnej programu ochrony zwierząt zagrożonych wyginięciem „Natura 2000. Poczuj to!”. Teraz bierze udział w kolejnej kampanii promocyjnej – Żywca. Żeby to chociaż o wodę mineralną chodziło, ale nie – w materiałach reklamowych przy jej twarzy podziwiamy logo browaru. Jedno tylko ją ratuje. Otóż rzeczywiście sprawiła, że program Męskiego Grania wygląda nieco ambitniej. Gdy widzę, że na wrocławskim koncercie występują m.in. Drekoty, odczuwam odrobinę zadowolenia. Chociaż to akurat kapela koleżanki Pogodno, więc mogła się załapać po znajomości.

Na koniec paradoksalnie brzmiący fragment notki na stronie Wrocławia. Głosi ona, że na festiwalu wystąpi m.in. „Natalia Przybysz, która zaskoczy słuchaczy klasyką bluesa”. Hmm, ja akurat nie znam jej dorobku, więc o wiele większym zaskoczeniem mogłyby dla mnie być jej własne utwory. Standardy, np. Janis Joplin, gdzieś już chyba słyszałem.

Reklamy

, , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s