Przystanek podwójny, bzdura pojedyncza

Zwróciło moją uwagę ogłoszenie na stronie ZDiUM-u.

„Jeszcze przed 1 listopada cztery przystanki tramwajowe w ciągu ulicy Lotniczej – przystanki Bajana oraz Park Zachodni w obydwu relacjach – zyskają status przystanków podwójnych. Wydłużenie peronów pozwoli na jednoczesne korzystanie z przystanków dwóm składom tramwajowym co ułatwi przesiadkę i poskutkuje zwiększeniem komfortu podróży pasażerów”.

W czwartek po raz kolejny próbowałem na podwójnym przystanku „Hallera” przesiąść się do tramwaju linii 17. Nie udało mi się, chociaż moje 7 jechało za nim przez kilka wcześniejszych minut niemal „zderzak w zderzak”. Przyczyna: 17 nie raczyło poczekać i w ostatniej chwili uciekło z przystanku. Nie zdziwiło mnie to. Należę do tych pasażerów, którzy chcą jechać i wkurza ich wszystko, co przedłuża postoje. Szczególnie denerwujący są dla mnie ludzie, którzy:
– stoją w świetle drzwi, zamiast umożliwić innym szybkie opuszczenie pojazdu;
– nie chcą wsiadać najbliższymi otwartymi drzwiami, tylko biegną powoli (bo są to kobiety – mężczyzny nigdy w takiej sytuacji nie widziałem) do drugich albo nawet nawet trzecich, mimo że motorniczy chce je już zamknąć i odjechać.
Niedawno widziałem też chłopaka, który w „plusie” oparł się tylną częścią ciała o przycisk dla inwalidów. Trap z progu drzwi zdążył się wysunąć dwa razy, zanim motorniczy przybył, by ochrzanić winowajcę.
Rozumiem również motorniczych, którzy starają się wyrobić czasówki, przez co zdarza się, że nie przestrzegają ograniczeń prędkości i tramwaje wylatują na zakrętach z szyn. Jeśli nie będą ryzykować, w końcu dostaną ochrzan od jakiegoś wściekłego pasażera, który ma dość opóźnień, a pracodawca ich jeszcze ukarze. Winnego łatwo znaleźć.
Z drugiej strony ktoś chyba odpowiedzialny twierdzi, że podwójne przystanki mają ułatwiać przesiadki, najwyraźniej właśnie w taki sposób, że tramwaj jadący przodem poczeka na ten za nim. Jeśli to jest oficjalne stanowisko, to wolałbym, żeby miało coś wspólnego z rzeczywistością.

Dodam, że po raz pierwszy z taką interpretacją funkcji podwójnych przystanków spotkałem się w artykuliku Joanny Banaś pt. „Wrocławskie przystanki. Podwójne nie znaczy inteligentne”, który wraz z paroma innymi internautami skrytykowałem. Chyba skutecznie, bo dyskusja na forum została szybko „odłączona” od publikacji. Teraz jednak widzę, że to kogo innego należy wyśmiać. Tylko kto się przyzna, że to jego nierealny pomysł?

Reklamy

, , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s