Zielono pod Iglicą

W kompleksie Hali Stulecia odbyły się w dniach 14-16 września XI Targi i Wystawa Zoologiczno-Botaniczna „Zoo-Botanica”. Do budynku nie wchodziłem (wstęp płatny, poza tym długie kolejki), więc zwierzaków nie widziałem.

A co zastałem pod Iglicą? Jak to na targach zoologiczno-botanicznych: włoskie lody, piwo, płyn do mycia szyb…

Dobra, żartowałem. Pod Iglicą dominowały produkty regionalne i zieleń. Aż mi się przypomniała końcowa scena „Palę Paryż” Jasieńskiego. Jeśli ktoś nie czytał, to polecam. Później przypomniało mi się również, że przecież Iglica robiła już kiedyś za najwyższą choinkę w Europie.

Nieznanych mi marek piwa było tyle, że nie wiedziałem, które wybrać. Nie kupiłem również miodu. Ostatecznie pieniądze wydałem na:
– chleb na zakwasie za 20 zł;
– pajdę takiego chleba ze smalcem i mięsem (była też cebulka) za 10 zł (mój obiad, trochę większy od przeciętnej zapiekanki);
– 5 kabanosów po 60 zł/kg od jakiegoś Czecha.

O, kosza wiklinowego nie kupiłem. Ale tego się nie je, a ja jestem ofiarą propagandy, że niemarkowe produkty spożywcze są lepsze. Już czekam na kolejną okazję kupienia czegoś, czego nie mają w hipermarketach, dyskontach i innych sieciówkach. Niech tylko będzie sprzedawane w ramach dużej, cyklicznej imprezy.

Reklamy

, , , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s