Pasażer n-tego korka tramwajowego

Chciałbyś zagrać w węża w realu? Spróbuj szczęścia we wrocławskich tramwajach!

Był 24 czerwca, trochę przed godz. 17. Jechałem tramwajem ul. Powstańców Śląskich w stronę centrum. Niestety przy Arkadach Wrocławskich pojazd się zatrzymał. Spojrzałem przez okno i humor mi się zepsuł. Przede mną stały jeszcze trzy tramwaje, a po paru minutach przekonałem się, że korek ciągnie się jeszcze dalej, w kierunku pl. Kościuszki. Gdy wreszcie wysiadłem na pierwszym przystanku, by dwa kolejne pokonać już szybko, czyli pieszo, zauważyłem, że wyłączono z ruchu tor na ul. Piłsudskiego, w stronę pl. Legionów. W efekcie tramwaje jadące spod Dworca Głównego musiały skręcać właśnie w Świdnicką, powodując zator. Korek rozluźniał się dopiero pod Renomą – stamtąd bowiem tramwaje rozjeżdżały się już w dwie strony. Jak się później dowiedziałem, przyczyną było zderzenie tramwaju z samochodem na Piłsudskiego.

Pierwsze uczucie, które wywołał we mnie korek: tradycyjne wkurzenie na władze miasta i wszystkich powtarzających publicznie, że tramwaje są lepsze niż autobusy. Później jednak bardziej dał mi do myślenia jeden z aspektów planowania rozkładów komunikacji miejskiej. Oto miałem piękny przykład, co się dzieje, gdy się na jeden tor puści za dużo tramwajów. Twierdzenie, że należałoby zwiększyć częstotliwość kursowania którejś linii, nie będzie mi po tym przychodziło łatwiej. Jestem tylko zwykłym pasażerem. Nie potrafię ocenić, czy rozkład jest optymalny. Rozróżniam tylko dwa stany: „jadę” i „stoję”. W tym przypadku wystąpił drugi, więc ja wybrałem trzeci: „idę”. Kilka minut w ten sposób zaoszczędziłem, ale zadowolenia przez to nie odczułem. Przykro mi, że płacę za bilet komuś, kto mnie nie uszczęśliwia. Tak nie powinno być i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej.

Reklamy

, , , ,

  1. #1 by s on Czerwiec 24, 2013 - 21:27

    Pół biedy korek.. Gorzej z organizacją. Sama wsiadłam w 32 pod Arkadami. Usiadłam, wyciągnęłam książkę i nagle zauważyłam, że jedziemy inną trasą. Jechałam daleko, ale wiele osób było zdezorientowanych, nie wiedziało gdzie tramwaj pojedzie, albo zamiast zbliżyć się do celu oddaliło się. Wystarczyłyby informacje na tablicach, które są w plusach, czy też na ekranach w pojazdach. Ale lepiej sobie pojechać inną trasą i nie przejmować się, że ktoś za 5 minut musi być na pl. Legionów i wiedząc o tym wysiadłby pod Arkadami, zamiast jechać pod Renomę..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s