W domu znanego człowieka

Witamy w dobie „MTV Cribs”! Telewizja pokaże wam, jak gwiazdy mieszkają, jakimi jeżdżą samochodami i jak sobie radzą na odwyku. Transmisje będą trwały, aż się znudzicie. Potem, gdy już nie będziemy was w stanie zainteresować, zostanie wam tylko jedno: dotknąć.

Na nowy film Sofii Coppoli poszedłem do kina głównie dlatego, że podoba mi się jej styl, odkąd zobaczyłem „The Virgin Suicides” („Przekleństwa niewinności”), a „Lost in Translation” („Między słowami”) tylko mnie w tej sympatii umocniło. „The Bling Ring” („Krąg Brzdąk”? „Pierścień Lśnień”?) w moim odczuciu obu wymienionym nie dorównuje, ale trzyma pewien poziom i ciekawie pokazuje problem. Korzystające z konwencji kryminału z narastającą atmosferą zagrożenia, kina młodzieżowego (chwyt, który reżyserka zastosowała już w „Marii Antoninie”, czym zawiodła część widzów, całkowicie jednak w tym przypadku uzasadniony) i filmu dokumentalnego dziełko przedstawia opartą na faktach historię grupki młodzieży z okolic Los Angeles włamującej się do domów gwiazd. Wśród ofiar znalazły się m.in.: Paris Hilton, prawnuczka założyciela sieci hoteli, znana m.in. z reality show „The Simple Life”, w którym musiała sprostać trudom życia na wsi, oraz ze swoich seks-taśm, oraz Lindsay Lohan będąca już symbolem gwiazdy, która się stoczyła.

Podobało mi się, że wydarzenia zostały pokazane praktycznie w całości z perspektywy głównych – negatywnych – bohaterów. Nie było detektywa na tropie – obserwowałem tylko poczynania włamywaczy. Nie było moralizatorskich gadek ani oceniania – słyszałem tylko to, co bohaterowie sami o sobie nawzajem mówili. Nie było zgłębiania motywacji – było wielokrotnie powtarzane „chcę”. Nie było nawet pewności, czy należy komuś wierzyć. Ten brak komentarzy przywodził mi na myśl niektóre filmy Gusa Van Santa, zwłaszcza „Słonia” i „Paranoid Park”. Efektem może być trudność w zrozumieniu tytułowej bandy i jej otoczenia, nie tylko przez mieszkańców Polski, w której sprawa nie była szeroko i na bieżąco omawiana w mediach. Może to pokolenie trzaskające sobie zdjęcia komórkami, by wrzucać je na Facebooka, może to środowisko zobojętniałe na kradzież, a może „The Bling Ring” Coppoli przedstawia zwykły młodzieńczy wybryk wyróżniający się tylko nazwiskami ofiar. Jeśli jednak nie przymykać oczu na to, kogo gang obrał na cel, można odnieść wrażenie, że jedni od drugich niczym się nie różnią, łączy ich za to próżność i złe nawyki. Czyżby w tym obcym świecie zepsuci okradali zepsutych (co nie oznacza, że gorszych od siebie, choć niektóre gwiazdy tak chyba ten film odebrały)? Złodzieje zdają się być produktem ubocznym internetowych tabloidów, również stwarzanych przez nie pozorów.

Dla łatwości, z jaką główni bohaterowie się stoczyli, można znaleźć w filmie jeszcze jedno wytłumaczenie. To – podobnie jak np. w „The Virgin Suicides”, chociaż tym razem oddalone od pierwszoplanwoego wątku – wychowanie, wpływ nieidealnych rodziców. Coppola w całej swej dotychczasowej twórczości pokazała mi więc już, że złe skutki może przynieść i przesadny nadzór nad dziećmi, i niedostateczny. Posiadanie potomstwa wydaje mi się coraz bardziej ryzykowne.

Na ulicach Wrocławia widziałem niemało znanych osobistości. Byli muzycy, aktorzy, urzędnicy, politycy, literaci, językoznawca i kabareciarz. Tutejsi, uczestniczący w organizowanych u nas imprezach kulturalnych i przyjeżdżający na plan zdjęciowy. Z konkretnym miejscem zamieszkania kojarzę jednak tylko jednego – Lecha Janerkę palącego papierosa w oknie bloku (nie wiem, czy nie rzucił ani czy się nie przeprowadził). Czy chciałbym zwiedzić jego dom? Raczej nie. Wątpię, żeby miał taką kolekcję butów jak Paris Hilton. Zostanę przy legalnym oglądaniu na ekranie… i czytaniu, że przedwczoraj w amerykańskim Des Moines obrabowano dom Coreya Taylora, wokalisty Slipknot. Okraść jedną gwiazdę – to już jednak nic wielkiego. Ciekawe, czy Corey też trzyma klucz pod wycieraczką, a jego adres można znaleźć w internecie.

Reklamy

, , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s