Przytul dinozaura

Nie potrafię się nie uciec do tego nawiązania. Jednym z większych przebojów kinowych, jakie pamiętam z czasów, gdy chodziłem do podstawówki, był „Park jurajski” (1993). Takie tam widowisko dla miłośników akcji i efektów specjalnych. Za lepszą i wartościowszą uważam książkę (1990), na której twórcy filmu się oparli. Wprawdzie Michael Crichton zaliczył zasadniczą wpadkę w dziedzinie biologii, ale z teorii chaosu korzystał już sprawniej. W każdym razie fanem filmu nie zostałem, ale sam fakt jego zaistnienia wbił mi się w głowę tak mocno, że otwarcie 30 maja przy wrocławskim stadionie Ślęzy Parku Dinozaurów i tak odbieram jako kolejny objaw „dinomanii”.

Ale do rzeczy, bo sprawa jest poważna. Zna ktoś tego zbira, który dopadł mnie przed wejściem, 30 czerwca 2013 r.? Załączam portret pamięciowy.

Z tematem związane są dwa zaskoczenia. Pierwsze, dla mnie smutne, jest takie, że Michael Crichton nie żyje, i to już od 2008 r. – zorientowałem się dopiero niedawno, gdy stęskniony kontaktu z jego twórczością chciałem sprawdzić, jaką ostatnio wydał książkę. Drugie to znajomy widok, który spotkał mnie przy kasie Parku Dinozaurów. Obiekt bardzo przypomina sąsiednią Krainę Miniatur – podobny układ, ścieżka, trawa, miejsce wypoczynku i zabawy, tylko eksponaty są inne.



Taaaki ziomal!

Ach, te bezsenne noce… Może dlatego dinozaury wyginęły?

Gdyby takie skrzyżowanie krokodyla i żaby powstało dzisiaj, to zaraz by się krytycy gwałtów na naturze odezwali.

Po przyjęciu odpowiedniej perspektywy dinozaur zmienia się w głowę z podpórką.

Wykluwam się z jajka. Nogami do przodu.

Zainteresowała mnie ta błona między szczękami.

Pozycja „Jestem w toalecie”.

Dla zdjęcia z dinozaurem dam sobie odgryźć głowę.

Już, dobry dinuś.

Ćwiczymy balet.

Przypomina mi to chyba jakąś grę komputerową. „Diablo”?

Park Dinozaurów z Krainą Miniatur miało łączyć jeszcze jedno podobieństwo: przewodnik. Niestety przy kasie dowiedziałem się, że oprowadzania, wbrew informacji na stronie internetowej, nie będzie. Po prostu właściciele stwierdzili, że im się to nie opłaca – dlatego zrezygnowali z przewodników i obniżyli ceny biletów. Łaknącym wiedzy o prehistorii pozostało tylko czytanie tablic. Zastanawiam się, czy Krainy Miniatur nie spotkało już lub nie spotka wkrótce to samo. A jak temu zaradzić? Na terenie Parku Dinozaurów w najbliższy weekend (27-28 lipca) organizowany jest Piknik Rodzinny „Baw się zdrowo”. Bilety będą jeszcze tańsze, a w środku czekać będą dodatkowe atrakcje dla dzieci i wioska medyczna. Może i warto tam skoczyć, by spędzić przyjemnie godzinkę lub parę. Wygląda mniej ciekawie niż JuraPark Krasiejów, którego reklama na tablicy w windzie w moim bloku próbuje mnie zachęcić od kilku tygodni, ale za to jest zdecydowanie bliżej.

Reklamy

, , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s