Porady niewidocznego fizjoterapeuty

Jak stwierdził Paweł Zawitkowski: fizjoterapeuta powinien być jak majordomus – niewidoczny. Nie może zaburzać harmonii życia rodziców i dzieci ani modyfikować go bez sensu – chyba że widzi, że człowieka trzeba z czegoś wyciągnąć. A ja go zobaczyłem.

Autor książkowo-filmowego projektu „Mamo, Tato, co Ty na to?” przejechał się – na zaproszenie Klubu Mamuśki, po Polsce z warsztatami „Co nieco o dzieciach, rodzicielskich dylematach, rozwoju i wychowaniu”. Przy okazji, 21 marca 2013 r., odbyło się też spotkanie w Empiku w Renomie. Przybyłem na nie spóźniony, ale kilkunastu zgromadzonym osobom Zawitkowski wciąż chętnie i długo odpowiadał na pytania. Z wiedzy i przekonań, którymi się podzielił, zapamiętam, że dziecko powinno mieć w pokoju np. trampolinę albo pięćdziesiąt balonów – wtedy będzie najszczęśliwsze na świecie. Ale jeszcze lepiej, żeby miało… podwieszoną platformę ze stolikiem, a dodatkowo siedzieć na piłce – wtedy będzie miało tyle ruchu, że nie będzie biegało po całym mieszkaniu, przez co rodzic będzie się zastanawiał, czy przypadkiem nie zachorowało. Może rzeczywiście warto sobie coś takiego zorganizować. Tylko jeszcze by mi się do tego jakieś dziecko przydało. A co tam, sam się będę tym bawił!

Reklamy

, , , , , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s