Zabawa pod Kolorowymi Jeziorkami

W ostatniej chwili rozważałem spędzenie długiego łikendu na Dymarkach Świętokrzyskich, ewentualnie na VIII Dniach Twierdzy Kłodzkiej. Oba pomysły nie wypaliły. W efekcie 17 sierpnia 2013 r. trafiłem na zabawę bez huku armat i eksperymentów z piecami – na festyn w Wieściszowicach. Jakie atrakcje miał w programie?

Festyn prowadził, a w przerwach m.in. dał się wozić na quadzie, sołtys Adam Ryżowski.

Z innych oficjeli warto wymienić wójta Gminy Marciszów Stefana Zawieruchę, któremu trafił się tort.

Odbyło się kilka konkurencji z nagrodami. Po biegach dla różnych grup wiekowych przyszła pora na turniej tańca towarzyskiego. Przystąpiły do niego trzy pary, więc puchar każda miała zagwarantowany. Pokazane podczas puszczonych przez DJ-a Bartka pięciu trzyminutowych utworach umiejętności oceniało pięcioosobowe jury. Chociaż początkowo różnice poziomu były wyraźne, po paru tańcach kolejność na podium przestała być oczywista. Jedni się rozkręcali, korzystając przy tym z wyobraźni, inni poruszali się świetnie, ale powtarzali tylko w kółko kilka kroków. W szczególności szanse się wyrównały podczas walca wiedeńskiego – przez zdobywców dwóch ostatnich miejsc tańczonego mało efektownie albo w złym rytmie, ale przez parę zwycięską po prostu nieznanego.

Następnie przeprowadzono licytację jedenastu przedmiotów typu AGD itp. Znalazły się wśród nich m.in. tablet, czajnik elektryczny i telefon bezprzewodowy. Cena wywoławcza wynosiła zaledwie 30 zł, ale… uczestnikom nie zdradzono, jakie artykuły licytują. Gdybym miał pewność, że nie będę musiał taszczyć do Wrocławia pralki, może sam bym wziął udział.

Znacie swoje partnerki? To pokażcie, który kapelusz wybiorą. Dwóm z pięciu par się udało.

Do okien świetlicy ustawiały się kolejki m.in. po rozmaite rodzaje ciasta, napitki, pierogi domowej roboty i chleb ze smalcem i ogórkiem. Dostępna była też kukurydza, popcorn, wata cukrowa, kiełbasa i kaszanka. Co wrażliwsi oko mogli zawiesić też na wystawionych obrazach, ja jednak uwagę zwróciłem przede wszystkim na stoiska z zabawkami. Nastawiłem się na coś w większym stopniu ludowego. To jednak była impreza nie dla turystów, tylko dla mieszkańców okolicznych wsi. Nie dla mnie ta zabawa. Chociaż zobaczyć było warto.

Reklamy

, , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s