Na palące się tramwaje dziś jeszcze nie narzekałem

To nie zdjęcie wygląda jak barwna plama. To władze miasta dały plamę, tym większą, im dłużej wmawiają nam, że wszystko jest dobrze.

Gdy 29 października 2013 r. ok. 16:50 zobaczyłem odjeżdżający z pętli Krzyki tramwaj oznaczony jako uszkodzony, nawet nie próbowałem robić mu zdjęcia. To już było, nudy, nie warto wspominać. Ok. 17:25 siedziałem jednak jeszcze w tramwaju linii 3 jadącym na Pilczyce, który mnie zaniepokoił. Podobnie jak poprzedni wspomniany, był to chyba Protram 105 – nie zwróciłem uwagi. Stojąc przed pl. Jana Pawła II, szarpnął się parę razy, jakby chciał ruszyć do przodu, ale kończyło się na dobiegającym od drzwi sygnale dźwiękowym i stoczeniu się odrobinę do tyłu. Po chwili pokonał jednak skrzyżowanie i zatrzymał się na przystanku. Tam do kabiny podeszła od zewnątrz kobieta, która powiedziała: „Chyba się panu coś pali z tyłu”. Motorniczy poszedł szybko obejrzeć przeciwny koniec tramwaju. Schylił się przy kołach, po czym wrócił do kabiny, włączył światła awaryjne i pomaszerował z powrotem oglądać tył pojazdu. W międzyczasie z pierwszego wagonu wysiedli prawie wszyscy pasażerowie, tylko ci w drugim nie wiedzieli jeszcze, co ze sobą zrobić.

Pomyślałem ironicznie: „I co z tego, że zepsuł się stary tramwaj?! Mamy przecież nowe!”. Jak na zawołanie, tuż za „trójką” stanęła Škoda 19 T. I co mogła zrobić?

Wsiadłem do 103 i niecałe 20 minut później byłem na pętli na Kozanowie. Po drodze rozmyślałem, jak by to pięknie było, gdyby nagle wszystkie Škody 19 T stanęły w korkach i ITS nie majstrował przy cyklach świetlnych, żeby przyspieszyć ich przejazd. Prawie jak wolność.

Reklamy

, , ,

  1. #1 by ZygmuntMolikEWA on Październik 29, 2013 - 21:45

    Co tu narzekać, cieszyć się. Z Krzyków na Kozanów w 1,2 godz. (?), niezły wynik :)
    Żal tylko, że tyle linii tramwajowych było, a nie ma: do dziś bez liku fragmentów nieużywanych.
    Bo gdyby tak nadal były, i poprzecznie i podłużnie, mielibyśmy strasznie nudno i rozbestwiająco sybarycko. A tego nie chcielibyśmy :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s