Ja tu tylko na zupę

Tam, gdzie dają za darmo zupę, można się spodziewać bezdomnych. To akurat nie moje skojarzenie. Mnie bliżej było do „Dziś jest WOŚP! Nie idźmy tam!”. Na szczęście do mieszczącej się przy skrzyżowaniu ul. Szewskiej i Kotlarskiej nowo otwartej zupiarni nazwanej po prostu Zupa dotarłem z pominięciem Rynku. Udałem się tam natomiast przyciągnięty przeprowadzoną 11 i 12 stycznia 2014 r. akcją promocyjną. Można było zobaczyć kucharza w akcji, a potem wziąć udział w degustacji przyrządzonej przez niego zupy. W domu też miałem obiad, ale żądza poznania wzięła górę.




Na sobotnią zupę się nie załapałem, bo za późno się o niej dowiedziałem. W niedzielę częstowano inną. Mogłem poobserwować wyrób makaronu i skosztować rosołu – i to już mi się udało. Porcje były małe, ale ważne, że zupa mi smakowała. Może kiedyś zajrzę do lokalu, również z powodu zaciekawienia drewnianymi łyżkami, które klienci dostają tam w komplecie z papierowymi talerzami – w trakcie degustacji korzystano niestety z plastikowych.
A Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i tak widziałem: w postaci wszechobecnych serduszek oraz tramwaju specjalnej linii 6w.

Ciekawe, czy ktoś wziął te dwie imprezy za jedną.

Reklamy

, ,

  1. #1 by ZygmuntMolikEWA on Styczeń 14, 2014 - 22:20

    Też tam byłam, w poniedziałek. Miejsce maciupkie, choć milutkie. Nie zachęca jednak do pozostania dłużej, nie ma gdzie, nie ma jak. Zupa smaczna (krupnik) i nie droga, ale ‚bez szałów’. Miejsce dobre, gdy chce się wpaść i wypaść, lub zabrać danie ze sobą :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s