Szkło z Bratysławy

Nie przepadam za żartami z nazwisk, ale Palo Macho podobno sam przyznaje, że jego nazwisko nieraz już przez pomyłkę wymówiono „maczo” i nie denerwuje go to. Patrik Illo w jego towarzystwie siłą rzeczy też wywoływał u mnie skojarzenia z innym językiem. Od razu bezbłędnie zrozumiałem tylko, o co chodziło ze studentami. Odnośnie szczegółów, upewniłem się 6 marca 2014 r. w Galerii Szkła i Ceramiki. Dwaj słowaccy artyści ze swoimi podopiecznymi z Wyższej Szkoły Sztuk Pięknych w Bratysławie pojawili się na wernisażu „Illo, Macho i studenci”.

Jak to u szklarzy – był seks…

…coś dla dendrologów, coś dla elektryków…

…coś dla fizyków, coś dla chemików…

Tu się można się przyczepić, że różne alkohole wymagają kieliszków o różnym kształcie. Można też potraktować to jak instrukcję zrobienia drinka z pięciu składników… ale ja bym tej mieszanki nie polecał. Mimo to naczynie robiło wrażenie praktycznego.

Wiele zaprezentowanych naczyń wyglądało bowiem, jakby ewentualny płyn mógłby się z nich łatwo wylać.

Z tych wylewało się nawet jeszcze przed nalaniem.

Z warcabami kojarzą mi się kieliszki wódki. Te przypominały mi figury szachowe. Tak naprawdę przedstawiały jednak tradycyjne powitanie Maorysów.

Lepszy motyl na szklance niż mucha w zupie.

Nie wiem, czy to sromotniki smrodliwe, ale niejadalne z pewnością.




Od prawej: gospodarz, Patrik Illo, Palo Macho, studenci.

Wystawa będzie czynna do 19 kwietnia.

Reklamy

, , , , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s