Nie męcz kury

Zbliża się Wielkanoc. Tradycjonaliści znowu ruszą zgodnie kupować jaja, ci bardziej katoliccy pójdą nawet z nimi do kościoła, miłośnicy zwierząt mają więc powód do protestu. Ale zaraz… Czy przypadkiem nie pomyliły im się święta? Przecież zwykle podnosili larum przez Bożym Narodzeniem – gdy karpie przetrzymywano w takich warunkach, że się dusiły. Otóż nie, ci ludzie potrafią jeszcze sensownie myśleć. Akcja „Jak one to znoszą?” stowarzyszenia Otwarte Klatki i zorganizowany w jej ramach 12 kwietnia 2014 r. w Rynku happening miał na celu ograniczenie sprzedaży jajek od kur przetrzymywanych w niewielkich klatkach.





Z głośników można było usłyszeć nazwę pewnej sieci sklepów. Petycja, pod którą zbierano podpisy, kierowana jest właśnie do niej. Organizatorom chodziło bowiem nie tylko o to, żebyśmy nie kupowali jajek z chowu klatkowego, ale też o to, żeby handlować nimi przestał Kaufland Polska.

Przyznam, że temat mało mnie poruszył, pewna informacja mnie jednak zaciekawiła. Dotychczas nie wczytywałem się w nadruki na skorupkach jaj. Teraz wiem, że zaczyna się on od cyfry od 0 do 3 oznaczającej rodzaj chowu: od ekologicznego do klatkowego. Sam bym się nie domyślił. Od razu przypomniało mi się inne tajemnicze oznakowanie, o którym usłyszałem zaledwie parę tygodni temu. Jak powiedział mi znajomy – bynajmniej nie z organizacji ekologicznej – na zgrzewie tubki pasty do zębów umieszczany jest pasek, którego kolor zależy od ilości zawartych w paście składników chemicznych i naturalnych. To akurat okazało się kitem. Sprawdzając tę informację, dowiedziałem się, że jest to tylko znacznik dla fotokomórki, żeby maszyna odpowiednio złożyła materiał – żeby nadruk nie znalazł się na zgięciu. Jest to stosowane również np. na opakowaniach batonów i… chusteczek higienicznych. Ja bym nie potrafił dzielić „100% celulozy” na zawierające mniej lub więcej składników naturalnych lub chemicznych – a wierząc w powyższą teorię, mógłbym. Kolor paska wybierany jest natomiast w prosty sposób: musi być kontrastowy i jest jednym z użytych na pozostałej części opakowania. Ludziom jednak łatwo pewne rzeczy wmówić. Zdarzało mi się słyszeć dzieci powtarzające bujdę, że kolory pieszych szlaków PTTK oznaczają poziom trudności. Sam zresztą przez jakiś czas myślałem, że szlak zielony to taki, który prowadzi przez zarośla. Tak to bywa, gdy wiedzy nie czerpie się z odpowiednich źródeł. Na szczęście informacja o jajkach jest wiarygodna.

Poziom trudności pieszego szlaku turystycznego oceniam w taki sposób, że oglądam go na mapie, a potem przechodzę. Zawartość chemii w paście do zębów mogę sprawdzić w taki sposób, że… po prostu przeczytam skład. Rodzaj chowu kury poznam w taki sposób, że… zerknę na pierwszą cyfrę na nadruku. Skoro wiem już, jakie jest jej znaczenie, pewnie będę ją sprawdzał. Jeśli będę miał wybór, może nie wezmę „trójki”.

Reklamy

, , , , , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s