Bielany Wrocławskie prawie z wieżą Eiffla

Co ma wspólnego Brama Brandenburska z Murem Berlińskim a Atomium z wieżą Eiffla? Której części Statuy Wolności nie mogą zwiedzać turyści? Jak się oficjalnie nazywa Big Ben? Odpowiedzi można było poznać podczas weekendowego zwiedzania z przewodnikiem trwającej od 21 do 30 listopada 2014 r. wystawy kilku modeli, które do Parku Handlowego „Bielany” przyjechały z otwartego pod koniec kwietnia tego roku w Mysłakowicach Parku Miniatur „Budowle Świata”. Ja dotarłem tam ostatniego dnia.

Statua Wolności w Nowym Jorku. Turyści nie mogą wchodzić do ręki trzymającej pochodnię.


Big Ben, czyli oficjalnie od dwóch lat Wieża Elżbiety, i lubiane przez samobójców Tower Bridge w Londynie.






W czasach istnienia Muru Berlińskiego Brama Brandenburska znajdowała się w strefie granicznej i nie można było jej przekraczać.



Na EXPO 1958 w Brukseli pierwotnie, zamiast Atomium, planowano zbudować odwróconą wieżę Eiffla. Krzywa Wieża w Pizie zaczęła się przechylać już w trakcie budowy.




Modele podobno specjalnie na tę wystawę wzbogacono o ludziki. Ostatniego dnia były już one w nienajlepszym stanie, często poprzewracane lub dziwnie ustawione, być może przez dzieci, które nawet na moich oczach bawiły się elementami miniatur. Owe ludziki tak mocno przykuły moją uwagę, że dopiero w domu zacząłem się zastanawiać, czy schody Atomium naprawdę nie mają barierek.

Niestety przewodniczka była tutejsza, więc o liczącym obecnie ponad dwadzieścia miniatur parku w Mysłakowicach potrafiła powiedzieć niewiele – trzeba było samemu poczytać na tablicy informacyjnej ze zdjęciami. Poinformowała za to, że w Ikei, czyli innym budynku centrum handlowego, znajduje się jeszcze Wieża Eiffla. Udałem się tam. Na miejscu zapytana o drogę kobieta z obsługi domyśliła się, że przysłano mnie z budynku Tesco, i skierowała mnie we właściwym kierunku, ale z zastrzeżeniem, że „to nie jest wieża Eiffla, tylko coś podobnego”. Po takim opisie spodziewałem się różnych dziwactw i byłem bardzo zaskoczony, gdy zobaczyłem… Zapasowego Big Bena? Rzeczywiście, to nie jest wieża Eiffla. Zauważyłem jednak, że ten Big Ben różnił się od drugiego detalami, np. posiadał napisy pod tarczami zegarowymi.

Nie wykluczam, że wiedza przewodniczki tak naprawdę ograniczała się do niespełna dziesięciu notek na Wikipedii, ale raczej mało kogo to obchodziło. Atrakcja była bezpłatna, a oprowadzająca miała dobrze wyglądać i mówić tak, żeby utrzymać przez pół godziny zainteresowanie rodzin wpadających z dziećmi na zakupy. W końcu to tylko reklama. Dla mnie skuteczna. O Parku Miniatur w Mysłakowicach będę pamiętał i może zajrzę tam przy jakiejś okazji. Z tegorocznymi ruinami zabytkowej przędzalni, za które można dziękować złomiarzom i skutecznym po czasie urzędnikom, pewnie mocno kontrastuje.

Reklamy

, , , , , , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s