Oblicze nowej dziewczyny

Objazdowy Przegląd Nowego Kina Francuskiego przetacza się przez polskie miasta od 13 maja 2015 r. Skończyć ma 14 czerwca. Piątym z jego ośmiu przystanków będzie Wrocław. W Nowych Horyzontach gościć ma od 22 do 28 maja. Cykl zacznie się u nas od „Nowej dziewczyny” François Ozona, reżysera znanego m.in. z „Ośmiu kobiet” i „Basenu”. Czy warto ją obejrzeć?

Kobieta traci męża. Wdową postanawia się zaopiekować zakochany w niej sąsiad, przyjaciel małżeństwa, ona jednak nie chce zmiany relacji pomiędzy nimi, zwłaszcza że sama zainteresowała się innym mężczyzną. Przypadkiem spotkała bowiem sobowtóra swojego zmarłego partnera. Nowa znajomość szybko się rozwija w związek, o którego nietypowej podstawie mężczyzna nie zostaje jednak poinformowany. Widz z niepokojem czeka, kiedy tajemnica się wyda i jak wykorzystywany bohater zareaguje na prawdę. Czy zakończenie może być szczęśliwe? A może okaże się, że główna bohaterka jest chora psychicznie, dzięki czemu będzie można z nią choć trochę mniej sympatyzować? Annette Bening jako niemogąca się otrząsnąć po śmierci ukochanego kobieta i Ed Harris jako mężczyzna, którego nieuchronnie skrzywdzi, sprawują się dobrze. Niestety Arie Posin jako reżyser i scenarzysta „Oblicza miłości” („The Face of Love”, 2013) nie wycisnął z historii dwojga dojrzałych ludzi z problemami miłosnymi tyle, ile powinien. Poza punktem wyjścia głównego wątku dramatu niewiele jego elementów może zapaść w pamięć na dłużej. Robin Williams w jednej ze swoich ostatnich ról, bynajmniej nie komediowej, to też za mało. Efektem jest film powolny, momentami interesujący, ale nie wielce nastrojowy ani wzruszający. Choć nie jest stratą czasu, przed obejrzeniem warto rozważyć inne możliwości jego spędzenia.

Gdy przeczytałem opis i obejrzałem zwiastun „Nowej dziewczyny” („Une nouvelle amie”, 2014), pomyślałem, że to powtórka z „Oblicza miłości” – ten sam pomysł, tylko zamieniono płcie i przedstawiono wydarzenia z perspektywy innego z trójki głównych bohaterów. Gratulacje, dałem się zmylić. Otóż François Ozon nakręcił nie stosunkowo prostą historię miłosną, lecz delikatnie psychologiczny komediodramat o sile przywiązania jednej kobiety do drugiej, a także – szerzej – o tolerancji. W początkowych scenach można wyczuć styl Briana De Palmy (przy okazji reżysera filmów „W przebraniu mordercy” i „Mój brat Kain” zawierających pokrewne wątki), potem jednak twórca nie poszedł w jego kierunku, mimo że zmarła parę tygodni Ruth Rendell, na podstawie której opowiadania powstał scenariusz, również znana jest z kryminałów. To jednak można wybaczyć, a jeszcze bardziej należy pochwalić Ozona za to, że nie obrócił tematu w czystą, bezwartościową komedię, co akurat byłoby łatwe. Widz może czekać, kiedy tajemnica się wreszcie wyda i jakie będą tego konsekwencje, ale bardziej zastanawiające jest, czym się kieruje główna bohaterka. Czy jej decyzje są przemyślane? Czy nie pozwala wdowcowi po swojej przyjaciółce na zbyt wiele? Na komplet odpowiedzi czeka się do ostatniej sceny. Po drodze natomiast z zaskoczeniem obserwuje się zwroty akcji i bohatera przekraczającego granicę perwersji po to, by zatrzymać się tuż za nią i sprawdzić reakcje pozostałych. Efekt końcowy nie jest niestety powalający, ale miłośnicy historii skomplikowanych od strony psychologicznej powinni znaleźć tu coś dla siebie.

Po pobieżnym przejrzeniu programu Przeglądu Nowego Kina Francuskiego zażartowałem, że pewnie wszystkie filmy są o seksie. „Nową dziewczynę” można by tak podsumować, chociaż byłoby to spore uproszczenie. Na pewno jednak polski widz zetknie się w nim z nieco inną obyczajowością. W końcu również taka jest rola sztuki filmowej na świecie.

Reklamy

, , , , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s