Jak Breslau światowo gra

Choć prawdopodobnie nie każdy fan rocka i metalu zdaje sobie z tego sprawę, chyba najbardziej rozsławionym w tej muzyce polskim miastem jest Gdańsk. Jego niemiecka nazwa, Danzig, została przyjęta najpierw jako pseudonim przez pewnego amerykańskiego wokalistę imieniem Glenn, a następnie przez jego działający od drugiej połowy lat 80. zespół. Źródło inspiracji podobno nie miało jednak nic wspólnego z geografią ani historią Europy – zbieżność była efektem przypadku. Co innego Wrocław – gdy jego nazwa się gdzieś pojawia, związek z polskim miastem musi występować. W przypadku dwóch kapel sprawia pozory szczególnie mocnego. Breslau – tak się nazwał jeden zespół niemiecki i jeden amerykański. Jak nas sławią?

Niemcy, 1981-1982

Gitarzysta Alex Parche działał na scenie rockowej od połowy lat 70. Wraz z King Size Dickiem utworzył duet Dick & Alex. Wśród wspomagających ich muzyków był basista Zwiebel Truhöl. Po wydaniu dwóch albumów duet się rozpadł, a Parche dołączył do Zeltinger Band. Z grupy odszedł po niespełna roku, razem z pekusistą Cayem Wolfem, z którym następnie utworzył własny zespół, pierwotnie planowany jako kontynuacja Dick & Alex, ostatecznie, pod nieobecność kolegi, nazwany po prostu Alex Parche Band. Basistą został Truhöl. Jako ostatnia dołączyła cygańska wokalistka Frau Lehmann. W tym składzie zespół zarejestrował demo. Wkrótce doszło do zmian. Ludziom z wytwórni EMI nie przypadły do gustu partie wokalne i zasugerowali zastąpienie ich wykonawczyni inną. Złożyli propozycję Jutcie Weinhold, która wcześniej przez kilkanaście lat udzielała się m.in. w grupach rockowych i w musicalach. Wokalistka, po zobaczeniu sumy, na jaką opiewał kontrakt, chętnie się zgodziła i zajęła miejsce Frau Lehmann. To pociągnęło za sobą przyjęcie nowej nazwy. Zespół przemianował się na Breslau – od miasta, z którego pochodził ojciec Parchego i rodzice Weinhold (wg niektórych źródeł nazwę Breslau zespół przyjął jeszcze w czasie, gdy wokalistką była Frau Lehmann).

Wydane w 1982 r. „Volksmusik” zawierało dziesięć utworów stanowiących przede wszystkim połączenie heavy metalu z punk rockiem, lekko jazgotliwych riffów z toporną perkusją i melodyjnym wokalem, mogące przypaść do gustu fanom m.in. AC/DC i Iron Maiden. Na tym można by skończyć opis twórczości zaliczanej do nurtu Neue Deutsche Welle grupy, ale okazało się, że muzyka to nie wszystko. Zespół zwrócił na siebie uwagę jako jeden z pierwszych na scenie metalowej śpiewający po niemiecku. Niestety nie tylko. Używany język wraz z nazwą zespołu, gotycką czcionką i „wojennym” zdjęciem na okładce, a także prowokacyjnymi tekstami, chociażby „Held im Traum” o fascynacji mężczyzną w mundurze, ściągnął na Breslau oskarżenia o nazistowskie poglądy. Nie ograniczyło się to do mediów. Muzycy otrzymywali pogróżki, niektóre koncerty były odwoływane. Weinhold po latach wspominała, że wytwórnia stchórzyła i zostawiła ich na pastwę losu. Nieprzygotowana na taki odbiór płyty wokalistka odeszła. To samo zrobił Wolf. Przed końcem 1982 r. zespół przestał istnieć.

Parche i Truhöl wrócili do nazwy Alex Parche Band. Po dokooptowaniu nowego perkusisty i wokalisty wydali w 1983 r. album „Adrenalin” zawierający m.in. materiał napisany z myślą o drugiej płycie Breslau. W późniejszych latach Parche dwukrotnie wracał do Zeltinger Band oraz reaktywował Dick & Alex. Na jednym z jego solowych albumów gościnnie zaśpiewał będący wtedy u progu sławy Szkot Doogie White, ostatnio współpracujący m.in. z Polakiem Iggym Gwaderą w projekcie WAMI. Sam gitarzysta nie odniósł jednak nigdy wielkiego sukcesu. W 2007 r. jego karierę muzyczną zakończył udar mózgu. Charytatywne inicjatywy kolegów pomogły niewiele. Dwa lata później zmarł na zapalenie płuc. Nieco lepiej wiodło się śpiewającej do dzisiaj Jutcie Weinhold, ale i ona międzynarodowego sukcesu nie odniosła.

Stany Zjednoczone Ameryki, 1870-1891

Związek Wrocławia z zespołem rockowym spod Nowego Jorku jest mniej oczywisty. Żeby go zrozumieć, trzeba się cofnąć w czasie o około półtora wieku. Wtedy to doszło do współpracy pewnego Niemca i Irlandczyka. Pierwszy z nich, pochodzący z należącego wówczas do Królestwa Prus Breslau Charles S. Schleier, przybył do Ameryki w 1850 r., wkrótce po Wiośnie Ludów. Zamieszkał w Brooklynie, późniejszej dzielnicy Nowego Jorku. W 1860 r. przeszedł naturalizację, o ojczyźnie jednak nie zapomniał. Marzyło mu się miasto dla jego rodaków – imigrantów. Okazję znalazł po uruchomieniu w 1867 r. linii kolejowej z Nowego Jorku do Babylonu na południowym wybrzeżu Long Island. Przedostatnim przystankiem była stacja Wellwood. Nazwa ta nie oznaczała żadnej miejscowości, lecz pochodziła od właścicieli terenów (wg wielu źródeł w rzeczywistości nazwisko pisało się Welwood, a podwojenie litery L było wynikiem urzędniczego błędu, którego efekty widoczne są do dziś np. w nazwie Wellwood Avenue – jednej z głównych ulic łączących północ miasta z wybrzeżem). Przy torach tuż przed Babylon posiadała bowiem od 1861 r. ziemie Abby Welwood (z domu Cornell; 1818-1903). Zarządzał nimi jej mąż, Thomas (1813-1892; naturalizowany w 1844 r.). Wyczuwając możliwości, jakie daje bliskość kolei, wykupili ich znacznie więcej (wg niektórych źródeł: 6000 akrów w 1869 r.). Wkrótce potem poznali Schleiera. Niemiec, który uznał to miejsce za odpowiednie dla realizacji jego celów, przekonał irlandzkiego farmera do swojej idei i w 1870 r. zawarli układ (wg niektórych źródeł Schleier i Welwood układ zawarli już w 1869 r., po czym wspólnie dokupili jeszcze dwie mile kwadratowe ziem). Tereny Welwoodów zostały rozparcelowane z myślą o sprzedaży i założeniu miasta. Nazwali je Breslau.

Nie czekali długo na sukces. Pierwszego dnia na rynku z ponad stu tysięcy działek zajmujących łącznie dwie mile kwadratowe sprzedali aż osiem tysięcy. Kamień węgielny pod ratusz położono 6 czerwca 1870 r. Uroczystości, na które udało się parę tysięcy Niemców i zaproszono wiele osobistości z hrabstwa, Schleier rozpoczął krótką przemową w ojczystym języku. Do tego dnia sprzedano według Welwooda około piętnaście tysięcy działek, przy czym podobno omyłkowo część wielokrotnie, różnym nabywcom. Po roku Breslau miało już ponad 1200 mieszkańców. Miasto się rozrastało, rozwijał się przemysł. Welwoodowie i Schleierowie zarabiali na tym niemałe pieniądze. Niestety stosunki między nimi dość szybko zaczęły się psuć. Już jesienią 1871 r. pokłócili się o udziały w ziemiach dokupionych po zawarciu pierwotnej umowy. Abby Welwood i Charlotte A. Schleier, żona Charlesa, podpisały więc w styczniu 1872 r. kolejny kontrakt, ale nie rozwiązał on problemu na długo – konflikt narastał. Po kilku latach sprawa trafiła do sądu. Schleier w międzyczasie ogłosił się bankrutem. Nie udało mu się zrealizować marzenia o wybudowaniu w Breslau wielkiego portu. Ostatecznie stracił nawet to, co najmocniej zaznaczało jego pochodzenie: w 1891 r. miasto zostało na wniosek mieszkańców przemianowane na Lindenhurst (Lipowy Gaj – od drzew tam posadzonych). Miał tylko tyle szczęścia, że tego nie doczekał: zmarł w 1887 r., rok po swojej żonie. Oboje pochowani są w Queens, obecnie dzielnicy Nowego Jorku.

Niewiele zostało po Lindenhurst jako Breslau. Z niemieckich nazw ulic zrezygnowano. Na terenie obecnego East Farmingale, kilka kilometrów na północ od Lindenhurst, istniało jeszcze osiedle Breslau Gardens, ale ta pamiątka przepadła w nawet większym stopniu. W 1972 r. pobliskie lotnisko wykupiło ziemie, żeby przedłużyć pas startowy. Śladami po czasach, kiedy teren był zamieszkany, są przecinająca zagrodzony lasek sieć dróg i wciąż możliwe do znalezienia wśród krzaków i drzew fundamenty domów.

Paradoksalnie jednak więcej „szczęścia” na obecnym terenie Stanów Zjednoczonych Ameryki miały siedliska ludzkie dużo mniejsze od Lindenhurst. Do dzisiaj, od ponad stu lat istnieje założone również przez niemieckich imigrantów Breslau na północnym wschodzie Nebraski, przy linii kolejowej. Podobnie małe, niemające nawet stu mieszkańców, ale leżące jeszcze bardziej na uboczu, jest Breslau w Teksasie, między Houston a San Antonio. Największym natomiast Breslau w państwie pozostaje prawdopodobnie to w hrabstwie Luzerne w Pensylwanii – stanowi ono jedną z dziesięciu części składowych powiatu Hanover o łącznej liczbie ludności ponad dwukrotnie mniejszej od obecnego stanu miasta założonego przez Schleiera i Welwooda.

Dzisiejsze Lindenhurst to tymczasem licząca dwadzieścia kilka tysięcy mieszkańców miejscowość, ok. 25 km na wschód od granicy Nowego Jorku. Przy jej północnym skraju istnieje nadal cmentarz Breslau, na którym wciąż odprawiane są pogrzeby. Co roku we wrześniu w miasteczku odbywa się festiwal niemiecki organizowany przez działającą od 1877 r. jednostkę straży pożarnej, której pełna nazwa częściowo pochodzi jeszcze z czasów Schleiera i brzmi obecnie The Lindenhurst Fire Department Breslau Engine Company #1. Ponadto znaleźć można np. firmę cateringową Breslau Manor czy grającą tu i ówdzie kapelę rockową nazwaną po prostu Breslau.

Stany Zjednoczone Ameryki, od 2011 r.

Choć śpiewający gitarzyści David Weckerle i Chris Schafer znają się i grywają ze sobą od dawna, minęło trochę czasu, zanim założyli wspólnie zespół. Ogólnie zresztą dorobku nie mają dużego, również poza swoim towarzystwem. O umiarkowanym sukcesie może mówić drugi z nich, który udzielał się wokalnie w istniejącym w latach 1998-2001 rockowo-poppunkowym The Waiting Process. W 2011 r. akustyczny duet Weckerle-Schafer przeszedł jednak w kolejne stadium rozwoju. Muzycy przyjęli nazwę Breslau i wraz z perkusistą Anthonym Vito Fraccalvierim, który udzielał się w licznych kapelach z Long Island, w tym w The Waiting Process, nagrali i wydali na przełomie 2012 i 2013 r. minialbum „No Honesty”. Jego następca – „The Way Out” z 2014 r. – powstał już z basistą Johnem Mee, który opuścił punkowe Iron Chic, w składzie. Stylistycznie ich dzieła mieszczą się w granicach lekkiego rocka z charakterystycznymi wokalami i pracą gitar. Wyczuwalne są też echa The Waiting Process. Nieco inaczej – jak powrót do korzeni – zabrzmiał nagrany w okrojonym składzie utwór na wydaną w 2015 r. kompilację „The Hardest Part of D.I.Y.”, ale o szczegółach opowie już jeden z dwóch głównych autorów materiału Breslau, Dave Weckerle.

KA: Czy ludzie pytają was czasami o pochodzenie nazwy waszego zespołu?
DW: Tak i często muszę dokładnie tłumaczyć, co ona oznacza, co oznacza dla mnie i skąd ją wzięliśmy.

Czy łączą ją z Wrocławiem?
W większości nie, ale gdyby trochę poszukali i nie wpisywali w wyszukiwarkach dokładnie „Breslau Lindenhurst”, na pewno natrafiliby na Wrocław. Oczywiście doszło do pewnych absolutnie okropnych, przerażających i nieludzkich wydarzeń tam, gdzie było Breslau, i trudno mi było jako artyście zachować tę nazwę z wiedzą dostarczoną przez Google. Ale powtarzałem sobie, że tutaj dorastałem, tu wszyscy zostaliśmy i prawdopodobnie zostaniemy do końca. Moja rodzina żyje w tym mieście od dawna.

Czy słuchasz niemieckich wykonawców lub zespołów? Może lubisz brzmienie niemieckiego języka w rocku i metalu?
Wierz lub nie, ale nie przypominam sobie żadnych piosenkarzy ani zespołów z Niemiec, których bym słuchał. Czuję, że mam w tej kategorii spore zaległości. Masz jakieś propozycje?

Czy wiedziałeś, że w latach 80. działał niemiecki zespół o nazwie Breslau?
O tym wiedziałem. Dzielimy z nim stronę na lastfm.com. Czytałem, że oskarżono go o powiązania z dość paskudną symboliką i zasadniczo przez to musiał się rozpaść.

Co uważasz za najbardziej charakterystyczną cechę waszej muzyki? Ja wskazałbym dwie gitary w stereo – każdą w osobnym kanale.
Gitary w dwóch kanałach to zdecydowanie coś, co lubimy robić. Ale powiedziałbym też, że układamy całkiem niezłe harmonie wokalne, z tekstami na płynące z naszych wnętrz tematy, z którymi wielu ludzi – czy chcą o tym mówić, czy nie – musi sobie radzić.

Na waszym profilu na Facebooku widzę zdjęcia was grających na żywo, ale tylko jako akustyczny duet. Również piosenka „Bending Backwards” ze składanki „The Hardest Part of D.I.Y.” została nagrana w ten sposób. Dlaczego? Czy perkusista i basista są w zespole tylko w celu nagrywania albumów?
Zdecydowaliśmy się nagrać tę piosenkę jako akustyczną z dwóch powodów. Główny był taki, że nasz perkusista przeprowadził się do New Jersey i nie mieliśmy czasu, żeby nagrać ją z nim, zmiksować i wysłać w terminie, by ukazała się na kompilacji. Drugi powód był taki, że Chris i ja zaczynaliśmy jako duet akustyczny, więc nie przeszkadzało nam pozostawienie tej piosenki lekkiej i prostej, z tylko dwiema gitarami akustycznymi, pianinem i wokalami. Perkusista (Vito) i basista (John) są naszymi kolegami z zespołu na pełny etat, więc nie tylko nagrywają z nami, ale też odbywają próby i grają na wszystkich koncertach.

Jakie macie plany na przyszłość? Zapowiadają się jakieś nowe nagrania?
Na chwilę obecną, Chris i ja pisaliśmy nowy materiał i mamy nadzieję, że rozpoczniemy nagrywanie w 2016 r. Ostatnio muzycznie skupiliśmy się trochę na projektach pobocznych i poświęcaliśmy mniej czasu Breslau, ale jestem pewien, że wkrótce wrócimy do naszej muzyki.

Dzięki za wywiad. Chciałbyś coś dodać?
Mam wielu polskich przyjaciół, którzy mieszkają w Lindenhurst. Mam nadzieję, że pewnego dnia odwiedzę Polskę. Słyszałem, że jest piękna.

Tak oto pośrednio dzięki pochodzącym z naszego miasta państwu Parche oraz Schleierowi Breslau stało się nazwą dwóch rockowych zespołów. To wprawdzie nie to samo co Wrocław, ale i tak brzmi na swój sposób swojsko i ciekawie było te kapele odkryć. Teraz paradoksalnie przez lokalny patriotyzm kibicuję grupie Amerykanów. Może kiedyś Polska pozna ich lepiej.

Reklamy

, , , , , , , , , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s