Jeden stick i trzej men

Pat Mastelotto, zanim złożył autograf, stwierdził, że to stary bilet. Gdy wyprowadziłem go z błędu, zdziwił się, że umieszczono na nim ten obrazek. Faktycznie jest podobny do okładki pierwszego albumu zespołu, ale to nie ten. Po lewej jest Markus Reuter z touch guitar, a nie Michael Bernier ze stickiem Chapmana.

Moja pełna relacja z koncertu zespołu Tony’ego Levina, który odbył się 11 października 2015 r. w Zaklętych Rewirach w ramach Drum Fest – na Rockmetalu. W skrócie mówi ona, że było bardzo dobrze – jak na takich muzyków przystało – ale czegoś zabrakło. Ponadto paradoksalnie rozczarował mnie repertuar. Dokładnie, co do dnia, siedem lat wcześniej w Filharmonii Wrocławskiej w ramach tego samego festiwalu zespół wykonał m.in. dwa utwory King Crimson z lat 80., w tym bardzo lubiane przeze mnie „Indiscipline” – i to mi odpowiadało. Tym razem materiału w repertuaru innych grup było znacznie więcej i – choć niektóre z tych kawałków w wykonaniu tercetu mi się spodobały – odczułem nimi przesyt. Stick Men nagrywa kolejne albumy z własnymi kompozycjami, ale na żywo coraz mocniej skupia się na wydanych oryginalnie pod innym szyldem? Coś tu jest nie tak.

Reklamy

, , , , , , , , , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s