Lamparska o dwudziestu złotych pociągach

Złoty pociąg, złoty pociąg, w kółko złoty pociąg. Temat jest jeszcze świeży, wciąż wałkowany w mediach, ale właśnie – jakby nastał już czas podsumowań – ukazała się poświęcona mu książka pt. „Złoty Pociąg. Krótka historia szaleństwa”. Specjalizująca się w historiach o tajemniczych skarbach Dolnego Śląska Joanna Lamparska napisała ją w morderczym tempie. Przyznała to podczas spotkania w Empiku w Renomie 13 stycznia 2016 r.

Autorka pamięta historie o ukrytym w rejonie Wałbrzycha pociągu jeszcze ze swoich młodzieńczych lat. Sama szukała go w okolicach Książa. Jak obecnie twierdzi, nie trafiono dotychczas na dobre źródła na jego temat, zaś pierwszy człowiek, który dawno temu o jego istnieniu donosił, poskładał przedstawioną przez siebie oryginalną historię z różnych elementów. Z czasem zaczęła ona żyć własnym życiem. Mówiło się o pociągu pancernym, ze złotem, z gazami bojowymi, z obrazami… Nie oznacza to jednak, że przewożone koleją skarby są tylko przeinaczeniem, efektem wybujałej wyobraźni lub mechanizmu plotki. Istniał prawdziwy „złoty pociąg”. Wyjechał jednak nie z Dolnego Śląska, tylko z Budapesztu, po czym został przejęty przez Amerykanów, co ujawniono dopiero pół wieku później, za prezydentury Billa Clintona. Polska oczywiście też aspiruje do posiadania swojego, ale jeszcze żadnego nie znaleziono. Na Stanisławie Żelichowskim, według Lamparskiej, odcisnął swoje piętno pociąg szukany w latach 90., gdy był ministrem, w Piechowicach. Nie jeden – sprawca zamieszania twierdził, że do wnętrza góry wjechało ich aż trzynaście. Tego typu opowieści i ludzi, którzy rzekomo wiedzą coś o miejscu ukrycia składu ze skarbami, jest więcej. Lamparskiej po zsumowaniu wyszło, że takich „złotych pociągów” Polska ma aż dziewiętnaście, przy czym część z nich wskazana została przez jasnowidzów i różdżkarzy, a nie np. dokumenty z czasów wojny.

Ostatnie wydarzenia, chociaż szeroko komentowane na świecie, nie różnią się znacznie od wcześniejszych. Historia najnowszego „złotego pociągu” również zaczęła żyć własnym życiem, a Lamparska czuje się współodpowiedzialna za sensacyjne plotki o nim – nazywane przez nią mitami i legendami – chętnie podchwytywane od samego początku przez zagraniczne media. O odkrywcach wypowiada się różnie. Z lekkim współczuciem zdawała się twierdzić, że początkowo nie wiedzieli oni, do kogo się ze swoją sprawą zgłosić. Równocześnie jednak powątpiewa, czy opierali się na źródłach historycznych. Wystarczającej wiedzy na ten temat nie ma, ponieważ nie chcieli udzielić jej wywiadu, bo – jak ją poinformowali – piszą własną książkę.

Mimo wszystko Lamparska podkreśliła, że na Dolnym Śląsku ukrytych jest wiele skarbów – ale są to np. magazyny ubrań, pościeli, maszyn do pisania itp. Wiedzę o nich pozyskuje m.in. dzięki swojej skłonności do zagadywania ludzi, w co akurat wierzę, bo prowadzący spotkanie prawie w ogóle nie musiał się odzywać – autorka raz „uruchomiona”, długo nie cichła, a słuchając swojego interlokutora, co chwilę przytakiwała.

Nie zamierzam robić antyreklamy, ale osobiście nowej książki Joanny Lamparskiej czytać nie planuję. Lubię fakty. Nie zależy mi w tej chwili na poznawaniu mitów i legend na temat „złotego pociągu” spod Wałbrzycha. Wolę już żarty, jak pewien zasłyszany od mieszkającego w tamtych okolicach kolegi: „Saperzy przybyli i zbadali teren wykrywaczami metalu. Szybko znaleźli – kapsel, na pewno hitlerowski”. Pozornie poważniejszych informacji widziałem w prasie już nadmiar. Jeszcze zanim rzekome odkrycie zaczęło do swojej promocji wykorzystywać PKP Intercity, ja przeszedłem w tryb „Dajcie znać, gdy coś wykopią”. Dobranoc.

Reklamy

, , , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s