Tak między Firlejem a Białorusią

Na jednym końcu są zdolni do manipulowania całymi społeczeństwami stratedzy, nadający się na władających połową świata polityków. Na przeciwnym znajdują się owe ogłupiane masy ludzkie – proste jednostki podchwytujące slogany, materiał na mięso armatnie i pożytecznych idiotów. ODA Firlej z widywanym przeze mnie w październiku 2020 r. transparentem „Solidarni z Białorusią”, być może wywieszonym od czasu tak samo zatytułowanego koncertu, bardziej pasuje mi do tych drugich.

Ostatnie wydarzenia za naszą wschodnią granicą wyglądają mi znajomo. Białoruś jest dla mnie obecnie jak skrzyżowanie dwóch państw. Pierwsze to Irak, którym też kiedyś rządził dyktator na tyle niezależny, że pewnym mocarstwom się to nie podobało. Drugie to Ukraina, bo też oddziela nas od Rosji i też nagle może zacząć oddzielać nas mniej. Wolę, żeby ich historia się nie powtórzyła. Może niektórzy myślą, że na rozgrzewkę obalimy Łukaszenkę, a potem to już tylko krok, żebyśmy to samo zrobili z Putinem. Otóż nie. Destabilizacja Białorusi jest komuś bardzo na rękę, ale nie Polsce ani jakiemuś uciśnionemu ludowi, który mógłby być nam wdzięczny za wyzwolenie – chyba że samozwańczy „Winkelried narodów” nadal ma skłonności samobójcze albo chce się z kimś tym tytułem podzielić.

Oczywiście mogę się mylić. Mogłem źle zrozumieć. Przecież Białorusią rządzi Łukaszenka, więc solidarność Firleja z Białorusią oznacza właśnie solidarność z Łukaszenką. W takim razie cofam swoją opinię o transparencie.

, , , , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: