Trasą do stacji pośredniej przez docelową

Jako turysta na środek transportu od lat najchętniej wybieram pociągi, a szczególną sympatią darzę przewoźników regionalnych. Niedawno, 13 lipca 2022 r., na obsługiwanej przez Koleje Dolnośląskie trasie z Wrocławia do Jelcza-Laskowic przeżyłem niestety moment zwątpienia.

W czerwcu zdarzało mi się jeździć do Chrząstawy Małej – wsi położonej ok. 10 km na wschód od miasta. Bilet ze stacji Wrocław Szczepin – z powodu braku kasy stacjonarnej kupowany u konduktora – kosztował 9,60 zł. To trochę więcej niż 8 zł za przejazd autobusem, ale z różnych względów uważałem, że tyle jeszcze warto jest dopłacić.

W pewien słoneczny lipcowy dzień znowu ruszyłem tuż po godzinie 6 w tę samą trasę. Po wejściu do pociągu tradycyjnie udałem się od razu po bilet. Pasażer przede mną kupował do stacji Wrocław Popiele. „Do Chrząstawy” – powiedziałem, gdy przyszła moja kolej. Konduktorka poprosiła mnie o powtórzenie, ponarzekała chwilę, że ostatnio zaczyna pracę o godzinie 4 lub 5, po czym podała mi cenę: 13 zł. Kwota mnie zaskoczyła, ale tyle ostatnio czytam o podwyżkach opłat za różne usługi i produkty, że nic nie powiedziałem.

Zająłem miejsce siedzące, położyłem na półeczce zakupiony bilet i dopiero wtedy zauważyłem, co jest na nim napisane. Jako stacja końcowa podany został Wrocław Popiele. Aby uniknąć problemów wynikających z tego, że mam bilet tylko na połowę pokonywanej trasy, wróciłem do konduktorki. Ta stwierdziła, że musiała się jej wydrukować kopia z poprzedniego zakupu i że w takim razie będzie dopłata. Przy okazji spytałem ją już, czy ceny od poprzedniego miesiąca wzrosły. W pierwszej chwili sama okazała zdziwienie i się na głos zastanowiła, dlaczego tym razem zapłaciłem aż 13 zł, ale zaraz po prostu potwierdziła, że musiało dojść do podwyżek. Bez dalszego roztrząsania tematu wydrukowała mi dodatkowy bilet i poinformowała, że jednak nie ma dopłaty.

Wróciłem na zajęte wcześniej siedzenie, ale coś nadal nie dawało mi spokoju. Obejrzałem dokładnie oba bilety i dopiero teraz zwróciłem uwagę na jeszcze jeden szczegół. Pierwszy z nich obowiązywał na trasie Wrocław Szczepin – Wrocław Popiele, ale przez Chrząstawę Małą. Udałem się ponownie do konduktorki, przekazałem swoje spostrzeżenie i spytałem, czy nie jest tak, że sprzedała mi bilet poza miasto i z powrotem i przez to zapłaciłem więcej. „Nie” – odpowiedziała stanowczo i bez chwili namysłu. Nie dawałem jednak za wygraną, zaczęła więc coś sprawdzać i w końcu poprosiła siedzącą naprzeciwko koleżankę, żeby ona podała jej cenę za bilet ze Szczepina do Chrząstawy. Zasugerowała przy tym, że wcześniej na tej trasie mogła być promocja. Druga konduktorka szybko wybrała właściwe pozycje na swoim terminalu. „Dziewięć sześćdziesiąt” – odpowiedziała. Dotychczas coraz bardziej zirytowany, wreszcie mogłem triumfować, ale starałem się po prostu zachować spokój. Pierwsza konduktorka przez chwilę się zastanawiała, po czym oznajmiła, że zwróci mi nadpłatę. Przyjąłem to bez słowa – po prostu czekałem. Spojrzała na moją kamienną twarz i spytała, czy coś się stało. „Przecież oddaję panu pieniądze!” – niemal krzyknęła, w reakcji na sekundę mojego dalszego milczenia. „Dobrze!” – rzuciłem, a mój ton mógł już zdradzać, że jednak zaraz puszczą mi nerwy. Tymczasem pociąg dotarł na pierwszą stację za Wrocławiem. Jechałem już ok. 20 minut, pokonałem ponad połowę trasy – tak długo kupowałem właściwy bilet.

Sytuacja z mojej perspektywy wydaje się złożona, ale w gruncie rzeczy prosta. Konduktorka nie chciała się przyznać – może nawet przed sobą – do własnego błędu, więc zwalała winę na terminal, a potem próbowała mi wmówić, że od poprzedniego miesiąca ceny wzrosły i że wcześniej kupowałem bilety w promocji. Najbardziej mnie rozdrażniło, że najwyraźniej miała jeszcze pretensje do mnie o to, że słusznie walczę o swoje. Dla jasności: nie chcę nikogo zniechęcić do korzystania z usług Kolei Dolnośląskich. Z własnego doświadczenia mógłbym opisać podobne sytuacje z pojazdów innych przewoźników, ze sklepów, z restauracji itp. Morał ze wszystkich jest ten sam: gdy przychodzi do płacenia, sprzedawcę warto jest kontrolować.

, , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: