Posts Tagged kino

W poszukiwaniu ultrafilmu

Nie lubię chodzić do kina. Filmy, zwłaszcza te poważniejsze, wolę oglądać w cywilizowanych warunkach, czyli bez przeszkadzających w odbiorze ludzi wokół. To jedna z przyczyn mojego niskiego zainteresowania festiwalem Nowe Horyzonty i paroma podobnymi dużymi imprezami cyklicznymi. Odwiedzam wprawdzie od kilku lat każdą wrocławską replikę Sputnika nad Polską, ale tam liczba widzów na sali rzadko osiąga mocno drażniące mnie rozmiary. Dopiero rok temu odkryłem wreszcie coś, co swoją formą i repertuarem odpowiada mi mocniej. Mało przypomina wymienione wcześniej, albowiem odbiorca może siedzieć w domu. My French Film Festival przeznaczony jest dla internautów. Tegoroczna, siódma edycja trwa od 13 stycznia do 13 lutego 2017 r., czyli przez miesiąc, do którego końca został tylko jeden weekend. Po obejrzeniu wszystkich dostępnych, pełno- i krótkometrażowych, francuskojęzycznych filmów z ostatnich trzech lat, przedstawiam swoje wrażenia i zachęcam do zapoznania się przynajmniej z paroma pozycjami.

Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Dostojewski u Allena – tym razem nieracjonalnie

Woody Allen brał się za dzieła Fiodora Dostojewskiego – głównie za „Zbrodnię i karę”, a w drugiej kolejności za „Braci Karamazow” – już wielokrotnie. Najpierw nawiązywał dowcipnie – w „Miłości i śmierci” („Love and Death”, 1975). Później podejmował już poważny dialog – w cenionych „Zbrodniach i wykroczeniach” („Crimes and Misdemeanors”, 1989), podobnie wywracającym historię Raskolnikowa do góry nogami „Wszystko gra” („Match Point”, 2005) i mniej udanym „Śnie Kasandry” („Cassandra’s Dream”, 2007). Film sprzed dziesięciu lat wydaje się szczególnie bliski najnowszej propozycji reżysera – „Nieracjonalnemu mężczyźnie” („Irrational Man”, 2015), który ma w sobie więcej humoru, ale filozoficzną myśl przewodnią przyjął pokrewną.
Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Oblicze nowej dziewczyny

Objazdowy Przegląd Nowego Kina Francuskiego przetacza się przez polskie miasta od 13 maja 2015 r. Skończyć ma 14 czerwca. Piątym z jego ośmiu przystanków będzie Wrocław. W Nowych Horyzontach gościć ma od 22 do 28 maja. Cykl zacznie się u nas od „Nowej dziewczyny” François Ozona, reżysera znanego m.in. z „Ośmiu kobiet” i „Basenu”. Czy warto ją obejrzeć?
Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , ,

Dodaj komentarz

Jak nowy Wrocław kadrowano

Na sierpniowe piątki w plenerowym Kinie na Pergoli wstępnie zaplanowano roboczo nazwany „Wrocław w kadrze” cykl filmów z akcją dziejącą się w tytułowym mieście. Ostatecznie, w związku z kontrowersyjnym zakupem przez Wrocławskie Przedsiębiorstwo Hala Ludowa Sp. z o.o. zdjęć Marilyn Monroe, wyświetlono produkcje z udziałem amerykańskiej gwiazdy. Rozczarowanych tą zmianą częściowo mógł pocieszyć skierowany do szkół i zwykłych widzów, podobnie zatytułowany przegląd archiwalnych filmów „Kadry Wrocławia”, który odbył się, uzupełniony wystawą starych zdjęć, 5-9 listopada 2014 r. w kinie Nowe Horyzonty. Z czterech wzbogaconych prelekcjami bloków wybrałem drugi: „Feniks z popiołów – odbudowa, czyli rozbiórka”. Być może wpływ na moją decyzję miała miejska konserwator zabytków Katarzyna Hawrylak-Brzezowska, która wskutek afery sprzed niespełna dwóch tygodni z wyburzaniem XIX-wiecznego schronu przy ul. Grabiszyńskiej – nie pierwszej tego typu – zaczęła mi się kojarzyć z totalną nieudolnością i fasadowością. Naiwnie myślałem, że takie rozbiórki skończyły się z PRL-em, tymczasem zmienili się tylko właściciele ciężkich maszyn. Ale dość dygresji. Miałem się dokształcić na temat przeszłości, a nie jeszcze bardziej się denerwować teraźniejszością.
Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Dwa dobre filmy o oszustach (z dodatkiem hipnozy)

Wśród oszustów wyróżniam dwie skrajności. Jedni to ci, których osobiście nie widuję, ale często o nich czytam i słyszę. Zaliczają się do nich walczący o władzę i wpływy politycy i urzędnicy, gadający bzdury nie tylko podczas kampanii wyborczych, ale również media, które miewają problemy z obiektywnością. Kłamią, bo tym się zajmują. Druga to mało znaczący ludzie, którzy nie mają co liczyć na sławę ani pieniądze, ale w swoim niewielkim środowisku i tak często zmyślają i naginają prawdę. Jeśli ich pobudki nie są czysto materialne, to można podejrzewać, że po prostu mają coś nie w porządku z głową. W takim przypadku oszukiwanie może być tylko jednym z wielu objawów.

Nieraz już widziałem na ulicach Wrocławia dwie grupy spierające się, co należy leczyć – homoseksualizm czy homofobię. Gdzie więc są osoby bezsprzecznie zdrowe? Ktoś kiedyś twierdził, że większość ludzi cierpi na paranoję. Jeśli nawet przyjąć, że tak naprawdę tylko ok. 20%, to trzeba uwzględnić również inne choroby i po przypomnieniu sobie, że „na każdego znajdzie się paragraf”, można uwierzyć, że zdrowi stanowią mniejszość. Przeciętny człowiek powinien więc znać wiele osób skrzywionych psychicznie. Z doświadczeń moich i moich znajomych… Sprawiający wrażenie jednostek dyssocjalnych ludzie szukający czyichś dokładnych danych osobowych, by temu komuś efektowniej grozić. Wielbiciele z manią prześladowczą. Młodzi ludzie z przypisanymi przez lekarza lekką ręką antydepresantami. Narcystyczni i pedantyczni do bólu inteligenci. Ludzie, którzy się naczytali mądrych książek, przez co słusznie lub nie dostrzegają u siebie objawy nekrofilii, neurotycznego poszukiwania miłości itp. I wreszcie moje ulubione – jeśli widzisz na swojej komórce 40 nieodebranych połączeń od jednej osoby w ciągu godziny, to jest to powód, by ograniczyć z tym kimś kontakt.

Jeśli rzeczywiście żyjemy wśród wariatów, a nawet jest bardzo prawdopodobne, że sami nimi jesteśmy, to pewnie wielu z nich jest przedstawianych w dobrym świetle. Wystarczy chodzić do kina. Niedawno sukcesy odnosił komediodramat „Poradnik pozytywnego myślenia” Davida O. Russela – historia miłości dwojga ludzi z problemami psychicznymi z paroma również niezbyt zrównoważonymi osobami w tle. Wkrótce do polskich kin wejdzie „American Hustle” – nowy film tego reżysera. O nim oraz opowiadającym o pogrążaniu się w obłędzie, konkurującym z nim do Oscarów w trzech kategoriach „Blue Jasmine” Woody’ego Allena, opinie moje poniżej.
Czytaj resztę wpisu »

, , , , , ,

Dodaj komentarz